oże ona mieć twarz Elona Muska, który stworzył najlepszą do tej pory baterię nie tylko do przechowywania energii. Użył jej zarówno w produkcji solarów jak i samochodów. Zmienia ona całkowicie świat energetyczny. Z tej rewolucji wymykamy się tylko my – Polska. Polska nie dywersyfikuje swoich źródeł energii. Wręcz przeciwnie, postawiła niemal wyłącznie na węgiel.”

Minister Środowiska Jan Szyszko podkreśla, że najważniejszym filarem w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego Polski powinien być właśnie węgiel kamienny i brunatny, którego mamy pod dostatkiem. Co Pan Premier o tym sądzi?

Trzeba wykorzystać nasze zasoby naturalne. Węgiel kamienny i węgiel brunatny powinny być źródłem zasilnia energetycznego, ale w zdecydowanie mniejszym stopniu niż obecnie. Powinniśmy pozamykać nierentowne kopalnie i korzystać tylko z tych kopalni, które przynoszą zysk. Koszt wydobycia węgla powinien być na tyle niski, aby obniżyć koszty energii. Dziś koszty energii w Polsce są jednymi z najwyższych wśród naszych sąsiadów. Natomiast mają one ogromny wpływ na koszty produkcji, przez co zaczynamy przegrywać konkurencję z Czechami, Słowacją czy Węgrami o różne zakłady produkcyjne. Poza tym, dywersyfikacja energii jest najważniejszym elementem bezpieczeństwa energetycznego. To co się stało z wiatrakami, to co się dzieje z OZE jest skandalem. Jest to świadectwo nieodpowiedzialności rządzących, bowiem na całym świecie następuje zwiększający się udział innych niż konwencjonalne źródeł energii.

Jeszcze parę lat temu mówiło się o przełomowej ustawie, która miała wprowadzić gwarantowane ceny odkupu energii od tzw. prosumentów. Co się z nią stało?

Ustawa ta nie weszła w życie. Jednakże nawet ona nie była dobra, gdyż dawała ona możliwość pozyskiwania środków na OZE tylko w formie przetargów. Jest to bardzo niesprawna metoda, przez co ustawa była w zasadzie całkowicie pusta. Natomiast nowe regulacje dotyczące wiatraków, odległości pomiędzy domami a wiatrakami itd. są zupełnie nieżyciowe. Nigdzie na świecie nie ma takich regulacji. Przez te regulacje rynek wiatraków lądowych praktycznie umarł.

Czy da się jeszcze uratować OZE w Polsce?

Nie widzę możliwości rozmawiania o energetyce z obecnym rządem. Ma on jedynie program ratowania kopalni i przez to kupowania poparcia górników. To z energetyką nie ma nic wspólnego. Kiedyś, oczywiście, niezbędny będzie powrót do tego rodzaju działań dywersyfikujących źródła energii w Polsce i promujących zieloną energetykę. Powinniśmy jak najszybciej osiągnąć cel pokrywania z OZE ok. 30 proc. naszego zapotrzebowania energetycznego.

W jakiej perspektywie czasowej jest to możliwe?

Na to potrzeba ok. 10 lat. Gdybyśmy pieniądze przeznaczane na dopłaty dla górników przeznaczyli na dopłaty do OZE, to udałoby się tego dokonać jeszcze szybciej. Są to ogromne pieniądze, które są oszustwem dla Śląska i dla górników, okłamuje się ich tylko dla celów politycznych.

Często słyszymy, że Polski klimat i położenie geograficzne nie są idealne dla energii słonecznej.

Nie twierdzę, że solary są idealnym rozwiązaniem dla Polski. Dla Polski najlepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie takiego ustawodawstwa, które pozwoli na tworzenie małych, efektywnych elektrowni tam, gdzie energia się znajduje: tam, gdzie jest słońce – solarów, tam, gdzie jest wiatr – wiatraków, tam, gdzie jest woda – elektrowni wodnych, itd.

Co Pan Premier sądzi o imporcie gazu przez terminal LNG? Czy jest on dobrą odpowiedzią na niepewność dostaw gazu z Rosji?

Każda dywersyfikacja dostaw jakiegokolwiek nośnika energii jest elementem zwiększającym bezpieczeństwo państwa. Dlatego Polska musi mieć terminale naftowe i gazowe, i jak największą ilość połączeń gazociągowych z Europą. Im więcej dróg w Europie, tym szybciej się przemieszczamy. Podobnie jest z gazem. Jeśli będziemy mieć więcej terminali i gazociągów w Europie, ceny spadną, będziemy mogli dokonywać zakupów z różnych miejsc. Wówczas gaz przestanie grać rolę polityczną.

Czyli nie widzi Pan Premier świetlanej przyszłości dla energetyki opartej na węglu?

Oczywiście, że nie. Dziś nawet Chińczycy przestają budować elektrownie węglowe. Jest to tendencja światowa. Lepiej byłoby wydać środki dopłat do kopali na rozwój miejsc pracy na Śląsku, ale poza górnictwem, na rozwój przedsiębiorczości. Polscy górnicy mają świetne przygotowanie zawodowe do pracy także w innych branżach. Mamy teraz niskie bezrobocie, pracodawcy poszukują pracowników, więc jest to dobry moment na zmianę branży. Piętnaście lat temu Jerzy Buzek wraz z Januszem Steinhoffem przeprowadzili reformę górnictwa, w której ponad 100 tys. górników odeszło z górnictwa. Badania pokazują, że ci ludzie, mimo dużo trudniejszej wówczas sytuacji gospodarczej, wcale nie znaleźli się na lodzie, tylko odnieśli sukcesy w innych branżach.

Mamy również nałożone przez protokół z Kyoto limity CO₂. Minister Szyszko twierdzi, że uda się je osiągnąć poprzez budowanie bardziej efektywnych bloków energetycznych. Czy Pan Premier się z tym zgadza?

Są to złudzenia oparte na błędnych faktach i na błędnej ideologii. Ideologia węglowa jest po prostu oszustwem. Musimy z tą ideologią walczyć.

Rozmawiała: Beata Socha