latego wejście zagranicznych inwestorów pod własnym znakiem towarowym wymaga bardzo dużych nakładów inwestycyjnych i czasu na zyskanie przychylności francuskiego konsumenta. Kilku polskim firmom udało się zaistnieć nad Sekwaną, jak chociażby firmie: SOLARIS (producent autobusów), Nowy Styl (producent mebli) czy COMARCH, firmie z branży IT, które w dużej mierze zawdzięczają sukces innowacyjnym rozwiązaniom i silnej pozycji na rodzimym rynku.

Nie oznacza to jednak, ze polski eksport do Francji jest marginalny, wręcz przeciwnie. W ciągu 10. lat eksport polskich produktów do Francji wzrósł ponad dwukrotnie i wynosi obecnie 41,5 mld PLN (dane z 2015). Dla Polski Francja jest 4 partnerem jeśli chodzi o kierunki eksportu. Niestety, pomimo tak dobrych wskaźników eksportowych, nadal nie możemy mówić o silnej, rozpoznawalnej polskiej marce, a co za tym idzie promocji Polski jako kraju innowacyjnego i dostawcy produktów wysokiej jakości. Jak wynika z obserwacji Centrum Rozwoju Biznesu Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej (CCIFP), francuski konsument często nie zdaje sobie sprawy, że produkt, który nabywa pochodzi z Polski. Dzieje się tak ponieważ polscy przedsiębiorcy wchodząc na rynek francuski opierają się na jednej z trzech strategii eksportowych: wejściu z produktami (półproduktami, częściami), które są poddawane dalszej obróbce we Francji, sprzedaży produktów pod marką własną francuskiego dystrybutora (sieci dystrybucji, dotyczy w szczególności produktów spożywczych), lub też sprzedaży produktów (zwłaszcza AGD) międzynarodowych marek produkowanych w polskich zakładach. Według danych z 2015 roku Francuzi wyraźnie byli zainteresowanie polskimi produktami rolno-spożywczymi, jak: drób, jabłka, owoce drobno-pestkowe, pieczarki oraz przetwórstwem rybnym. Ze statystyk GUS wynika, że Polska najwięcej eksportuje do Francji: sprzętu transportowego, wyrobów mechanicznych, elektrycznych, elektronicznych, sprzętu elektrycznego i AGD, wyrobów metalurgicznych i metalowych, produktów przemysłu drzewnego oraz papierniczego.

Zatem problemem nie jest sama wielkość eksportu, ale aspekt pochodzenia i zbyt słabe przebicie polskich marek na arenie europejskiej. Polscy eksporterzy potrzebują rządowego wsparcia w budowaniu i promocji „polskiej marki”. Z doświadczenia CCIFP wynika, że przedsiębiorcy chcąc osiągnąć sukces na rynku francuskim muszą uzbroić się w cierpliwość i skorzystać z pomocy partnerów, którzy znają język francuski, ale przede wszystkim lokalne uwarunkowania i specyfikę produktową. Tym przedsiębiorcom, którym się udało, chwalą sobie Francję jako, że jest to jeden z największych rynków w UE o ogromnym potencjale.