Wzrost przewozów lotniczych w Polsce

Warto podkreślić, że polskie lotniska zarówno w ruchu krajowym jak i międzynarodowym odnotowały lepsze wyniki od portów europejskich. Polski rynek miał również wyższą dynamikę wzrostu ruchu (mierzoną wskaźnikiem RPKM - Revenue Passenger Kilometers), niż przewoźnicy w Europie i na świecie. Linie lotnicze w Polsce bardziej zwiększyły też współczynnik wypełnienia miejsc w porównaniu z wynikami Europy i świata. Te pozytywne zjawiska przełożyły się na bardzo dobry wynik całego roku.

Zatrzymanie ekspansji przewoźników niskokosztowych

Wpływ na wyniki rynku lotniczego ma kilka równoległych czynników. Zauważalne było zatrzymanie ekspansji przewoźników niskokosztowych, którzy na przestrzeni ostatnich dwóch lat byli głównymi motorami wzrostów. Podczas, gdy tanie linie lotnicze zwiększyły przewozy o 7 proc., wzrost ten po stronie przewoźników sieciowych wyniósł blisko 10 proc. Powodem niższej dynamiki ruchu po stronie tanich przewoźników była przede wszystkim redukcja oferowania Ryanair’a, który w ostatnich dwóch latach notował bardzo wysokie dynamiki wzrostu. Zmiany na polskim rynku odzwierciedlają w części nową ogólnoeuropejską strategię tego przewoźnika, który zredukował operacje do mniejszych portów. W największym stopniu skutki zmniejszenia oferty Ryanair’a odczuł port w Katowicach oraz porty obsługujące poniżej 1 miliona pasażerów rocznie. Warto jednak zaznaczyć, że spadki Ryanair’a były kompensowane przez innych przewoźników, przede wszystkim Wizz Air i w dalszej kolejności Norwegian, EasyJet oraz Airberlin.

Kolejnym czynnikiem wpływającym na wyniki polskich portów były skutki restrukturyzacji siatki połączeń PPL LOT wokół hubu w Warszawie. Po wycofaniu się tego przewoźnika z międzynarodowych połączeń z portów regionalnych, lukę na rynku pod względem miejsc pasażerskich wypełniła grupa Lufthansy. Jak pokazały dane z rynku niemieckiego odbyło się to jednak kosztem liczby dostępnych rejsów, w szczególności do Monachium. Grupa Lufthansy skupiła się bowiem w dużej mierze na zasilaniu hubu we Frankfurcie.

Dynamiczny wzrost rynku krajowego

Warto również odnotować, że dynamicznie rozwijał się rynek przewozów krajowych, który odnotował wzrost liczby pasażerów na poziomie 20,4 proc. W dużej mierze za wzrost odpowiadały połączenia z pominięciem portu Chopina w Warszawie, realizowane głównie przez Ryanair’a. Rynek przewozów krajowych pozytywnie odczuł także skutki restrukturyzacji siatki połączeń PLL LOT, który w ramach reorganizacji przewozów przez hub w Warszawie istotnie zwiększył przewozy na tym rynku.

„Boom” na rynku czarterowym

Zmiany zaszły również na rynku czarterowym. W efekcie zmian w całym roku rynek powiększył się o 700 tys. pasażerów. W największym stopniu przyczynił się do tego wzrost zainteresowania Grecją, dokąd podróżowało blisko 300 tys. pasażerów więcej niż rok wcześniej. Ponadto atrakcyjnym kierunkiem wyjazdowym stał się ponownie Egipt. Rynek wyraźnie odbija się po istotnych spadkach notowanych w ostatnich latach, choć wciąż nie powrócił jeszcze do wartości z 2012 roku. Analizując przewozy czarterowe w Polsce nie można zapominać o ofercie przewoźników niskokosztowych, którzy coraz chętniej latają do portów wyspecjalizowanych w obsłudze ruchu turystycznego (np. wyspy greckie, czy porty południowej Hiszpanii położone na wybrzeżu Morza Śródziemnego). Warto również dodać, że miniony rok przyniósł rekordowy ponad 60 proc. wzrost przewozów długodystansowych, realizowanych głównie w miesiącach zimowych. Za nową ofertę na tych kierunkach odpowiada w dużej mierze PLL LOT, który operował na tych trasach Dreamlinerami.

Podsumowując warto podkreślić, że w minionym roku przeważały pozytywne zmiany na polskim rynku przewozów lotniczych. Dane pokazują, że rynek nie tylko nadążał za pozytywnymi trendami na rynku europejskim i światowym, ale nawet zdołał je wyprzedzić. Nie wszystkie zjawiska miały jednak charakter pozytywny, jak choćby redukcja połączeń przez Ryanair’a, która w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia różnić pomiędzy lotniskami obsługującymi powyżej i poniżej 1 miliona pasażerów rocznie.

Polski rynek ma duży potencjał rozwoju. Statystyczny Polak lata samolotem tylko nieco częściej niż raz na dwa lata, Europejczyk - częściej niż dwa razy w roku. Oznacza to, że w kolejnych latach polski rynek lotniczy będzie dążył do wyrównania tych różnic. Możemy się zatem spodziewać jeszcze większych wzrostów przewozów pasażerskich, niż przewidują to prognozy dla rynku europejskiego.