Jednak w przypadku nagłego leczenia zagranicą polisa pokrywa wydatki sięgające często kilkudziesięciu tysięcy euro, pokrywa koszt zagubionego sprzętu służbowego np. komputera czy telefonu komórkowego czy odwołanego lotu. Wyjazdy służbowe to codzienność nie tylko pracownika dużej korporacji, ale też przedsiębiorcy prowadzącego własną firmę czy wykładowcy akademickiego, który ma poprowadzić zajęcia na zagranicznej uczelni. Statystycznie co czwarta podróż poza Polskę i co piąta krajowa mają związek z pracą. Wybierając się w delegacje wciąż niewiele osób upomina się o specjalne ubezpieczenie, jednak to w interesie firmy powinno leżeć, żeby je wykupić.

W razie nagłego wypadku, zachorowania czy nieprzewidzianych zdarzeń, które zakończą się hospitalizacją, to pracodawca wysyłający 
w delegację będzie pokrywał wszystkie koszty związane z udzieleniem pomocy medycznej czy wykupieniem leków. W rozporządzeniu ministra pracy i polityki społecznej, które reguluje kwestie związane 
z refundacją kosztów leczenia pracowników, można również przeczytać, że w przypadku zgonu pracownika podczas odbywania służbowej podróży, to firma musi opłacić koszty związane z transportem zwłok do kraju. A w tym przypadku koszty bywają wysokie i sięgają kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, jeśli ciało trzeba sprowadzić 
z innego kontynentu.

EKUZ nie wystarczy

Podróżujący po Europie, zarówno 
w celach turystycznych, jak i biznesowych powinni posiadać przy sobie aktualne karty EKUZ, czyli Europejskie Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Chociaż wielu osobom, wydaje się, że dostatecznie zabezpieczą one w przypadku nagłych zachorować, to warto zwrócić uwagę, że posiadanie tego dokumentu gwarantuje co prawda bezpłatną opiekę medyczną, ale ogranicza się ona wyłącznie do zabiegów ratujących życie. Dalsze leczenie powinno odbywać się już w kraju, z którego pochodzi poszkodowany, a ubezpieczenie w ramach karty EKUZ nie pokrywa np. kosztów transportu. Jeśli przewiezienie pacjenta wymaga obecności lekarza, pielęgniarki czy sprzętu, może ono obciążyć pracodawcę na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dlatego zwykłe pośliźnięcie się, upadek i wywołane nim złamanie, może słono kosztować. 
Poza tym, jeśli wysyłamy pracownika poza teren Unii Europejskiej czyli np. do Turcji, Szwajcarii czy chociażby na Ukrainę, ubezpieczenie 
w ramach EKUZ, już nie obowiązuje.

Profesjonalna polisa

Zabezpieczeniem, mogą być specjalne polisy sprzedawane przez ubezpieczycieli. Towarzystwa przygotowały szeroką ofertę, w której odpowiednie produkty dla siebie znajdą zarówno firmy, które sporadycznie wysyłają pracowników w delegację, jak i te, których kadra jest w ciągłej rotacji między kilkoma krajami. Do wyboru zwykle pracodawcy mają dwie opcje – podpisanie imiennej umowy ubezpieczające konkretnego pracownika lub skorzystanie z otwartej polisy. Takie pakiety nazywane też „rotacyjnymi” ma już w swojej ofercie coraz więcej towarzystw. Ich mechanizm działania polega na tym, że wykupujący polisę deklaruje na ile tzw. osobodni chce się ubezpieczyć. Jako „osobodzień” uznaje się jeden dzień przebywania poszczególnej osoby w podróży. W zależności od towarzystwa, firma zgłasza odpowiednio wcześniej, ile osób wyjeżdża w delegację, na jak długo i w jakim terminie. Inne żądają jedynie, aby kontaktować się wyłącznie w przypadku zaistniałego zdarzanie losowego. Wtedy wystarczy dostarczyć odpowiednie dokumenty potwierdzające, że 
dany pracownik przebywał w tym czasie na wyjeździe służbowym.

Polisa z plastikiem

Zwykle umowy w ramach polis podpisuje się z towarzystwami na rok opłacając składkę z góry. Jeśli ilość zadeklarowanych osobodni  nie zostanie wykorzystana, przejdą one na kolejny rok, a nawet 
w przypadku niektórych firm, oddana zostanie nadpłacona składka. Jeśli z kolei, ustalony limit trwania polisy zostanie przekroczony, to zwykle zasady umowy obowiązują nadal, a pracodawca rozlicza się 
z ubezpieczycielem w momencie jej wygasania.

Zakres ubezpieczenia podczas podróży służbowej różni się w zależności od tego, kto je wystawia. Standardem jednak są zwykle: pokrycie  kosztów  leczenia powstałego w skutek nagłego i nieszczęśliwego wypadku lub choroby. Pracownik objęty jest także ubezpieczeniem NNW oraz może korzystać z usług assitance. Dodatkową opcją może być np. ubezpieczenie bagażu czy sprzętu firmowego np. laptopa czy telefonu oraz na wypadek opóźnienia czy odwołania lotu oraz wystąpienia działań wojennych. Dodatkowy pakiet należy jednak wykupić, kiedy podczas trwania wyjazdu służbowego, pracownik będzie musiał pracować fizycznie. Wtedy należy zabezpieczyć go przed kosztami, jakie mogłyby powstać, gdyby nagle doszło do wypadku. Koszt ubezpieczenia nie jest duży i waha się w zależności od kraju i dodatkowych pakietów, od kilku do kilkunastu złotych miesięcznie.

Ubezpieczenie w podróży służbowej to także częsty dodatek do kart biznesowych wydawanych przez banki. Chociaż wielu klientów, nawet nie wie, że w czasie wyjazdu są zabezpieczeni na wypadek nieprzewidzianych chorób czy wypadków. W zależności od rodzaju plastikowego pieniądza, pracownicy korporacji czy przedsiębiorcy mogą mieć pokryte koszty leczenia, korzystać z assitance czy liczyć na zwrot środków, w przypadku zagubionego bagażu. Warto jedna dokładnie sprawdzić, co gwarantuje polisa dołączona do karty.

Ubezpieczenia turystyczne, które kupujemy wyjeżdżając na wakacje to już niemal standard większości podróży zagranicznych. Często może je nabyć np., razem z biletem lotniczym czy z pakietem wycieczkowym. Podobnie dzieje się już 
w przypadku ubezpieczeń wyjazdów służbowych, coraz częściej są one oferowane przez sprzedawców biletów lotniczych czy podczas rezerwacji hotelu za pośrednictwem popularnych serwisów.