łocisto-niebieskie niebo, zachodzi słońce. Błyszczące samochody na czystych ulicach przemykają między przeszklonymi domami. W oddali tramwaj. Na jasno oświetlonym przystanku uśmiechnięta dziewczyna patrzy w tablet, nad jej głową błyszczy kolorowy ekran z rozkładem jazdy. W tle dużo zieleni. Czy jesteśmy w Smart City, „inteligentnym” mieście przyszłości? A może to nie przyszłość lecz teraźniejszość?

Odpowiedź nie jest łatwa, bowiem definicja Smart City ciągle ewoluuje. W języku polskim mamy też kłopot w przeniesieniu znaczenia słowa Smart na język codzienny. Mówiąc Smart City najczęściej mamy na myśli po prosu miasto nowoczesne. Coraz częściej dodajemy, że jest to miasto przyjazne, takie w którym chce się mieszkać i pracować, rozwijać się i spędzać czas wolny. Miasto, które czerpie z możliwości rozwoju, jest w relacji z mieszkańcami, reaguje na ich potrzeby, pokazuje własne, buduje dialog. Trochę jak istota humanoidalna. Miasto Smart: dusza i ciało.

Ciało: substancja miejska. Oszczędne oświetlenie nocą. Latarnie zauważają naszą obecność, delikatne naturalne światło podąża wraz z nami podczas nocnego spaceru. Nieśpiesznie idziemy na przystanek, nasz smartfon podpowiada nam, że mamy jeszcze kilka minut do przyjazdu naszego tramwaju, którym dojedziemy do parkingu „parkuj i jedź”. Biletów nie kupujemy, aplikacja w smartfonie rozlicza opłaty za usługi miejskie. Wyjeżdżamy samochodem z parkingu, zielona fala świateł drogowych sprawnie prowadzi nas do domu. Z przyjemnością patrzymy na ukwiecone ulice - to przecież nasze ulubione begonie, na które głosowaliśmy przez Internet w konkursie ogłoszonym przez Zarząd Miasta! Lajkujemy to na portalu miasta, miło, że Miasto pyta, słucha głosu mieszkańców i reaguje. Z resztą nie pierwszy raz.

Zaawansowany system analityczny, jak mózg Miasta, czyta miliony wpisów w mediach społecznościowych, analizuje ich treść i wydźwięk. Ocenia, tworzy statystyki, podpowiada zarządzającym miastem decydentom nasze potrzeby, przesyła propozycje i pytania. Taka rozmowa, jakby na czacie. Ten sam system wychwytuje z mediów sygnały o zagrożeniach, oczami kamer miejskich sprawdza, czy się nie materializują, podpowiada służbom bezpieczeństwa na co trzeba zwrócić uwagę. Jak troskliwy człowiek, któremu zależy abyśmy do niego wracali z poczuciem bezpieczeństwa.

Czy wrócimy? Mamy przecież wybór, w innym pobliskim mieście zauważyliśmy ciekawy system, pomagający przeanalizować przekrojowo miejsca zamieszkania w poszczególnych grupach wiekowych na tle mapy z rozkładem dostępnych punktów usługowych. A my właśnie szukamy dobrego miejsca na ulokowanie pierwszego biznesu: gabinetu rehabilitacyjnego. Ta ciekawa możliwość ułatwi nam podjęcie decyzji. Trudny wybór, które miasto jest bardziej Smart?

Na szczęście w wyborze pomogą nam portale informacyjne obu miast, bowiem w obu zaimplementowano normę ISO 37120:2014, zgodnie z którą Miasta mierzą 100 zestandaryzowanych wskaźników w 17 grupach systemowych i publikują bieżące statystki osiągnięć. Dzięki temu łatwiej ocenimy potencjał miasta w kontekście pełnego wachlarza naszych potrzeb i preferencji, zdecydujemy w pełni świadomie i w oparciu o precyzyjne i obiektywne dane, nie tylko sentymenty. W końcu my też jesteśmy Smart!

Jeżeli komuś powyższa wizja wydaje się utopijna to warto mieć świadomość, że wiele z jej elementów jest już dzisiaj dostępnych w postaci usług cyfrowych, inteligentnych urządzeń i technologii. Te „cyfrowe klocki” można łączyć budując kompleksowe rozwiązania komunikujące się z miejską infrastrukturą i jej użytkownikami. Trudność stanowi dziś umiejętność wkomponowania tych rozwiązań w złożony system jaki stanowi codzienne życie miasta. Oto prawdziwe wyzwanie dla naszej wyobraźni i wiedzy pozwalającej przewidywać konsekwencje włączenia technologii w procesy społeczne, komunikacyjne i gospodarcze aglomeracji: sprawić by „inteligentne miasta” były miastami pozwalającymi rzeczywiście lepiej żyć, pracować i rozwijać się.

 


 

Marek Bąkowski: Wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji w kadencjach 2013-2017, obecnie pełnomocnik Prezesa PIIT. Absolwent Wydziału Mechaniki Precyzyjnej Politechniki Warszawskiej. Z branżą IT związany od 1983 i rozpoczęcia pracy w Instytucie Maszyn Matematycznych. Od 1991 r związany z międzynarodowymi dostawcami rozwiązań informatycznych, w których pełnił stanowiska kierownicze w zarządzaniu działami usług i sprzedaży. Obecnie prowadzi własną działalność gospodarczą.