edług danych KPF, ponad 80 proc. firm boryka się z problemem zatorów płatniczych. Jakie skutki niesie to dla firm?

Zatory płatnicze, czyli zamrożona gotówka, to realna strata finansowa dla biznesu. Obejmuje nawet 10 proc. kosztów firmy i pochłania rocznie ponad 200 mld zł kapitału przedsiębiorców. Są to koszty monitoringu i odsetek za nieopłacone towary, ale też straty wynikające np. z rezygnacji firmy ze współpracy z klientami wymagającymi długich terminów płatności. Przedsiębiorca, któremu kontrahent płaci z opóźnieniem, sam się spóźnia. Przyznaje się do tego co trzecia firma. Brak środków na bieżącym rachunku spowalnia inwestycje i rozwój produktów. Zatory przekładają się na ograniczenie zatrudnienia lub wstrzymanie pensji. Brak płynności finansowej zaburza wszystkie procesy w firmie, pogarsza relacje z partnerami biznesowymi oraz jest najczęstszą przyczyną upadłości mikroprzedsiębiorstw.

W jaki sposób faktoring wpływa na poprawę płynności finansowej?

Istotą faktoringu jest przyspieszenie dostępu do środków z faktury wystawionej z odroczonym terminem płatności. Korzystając z tej usługi nie zadłużamy się. Przyspieszamy jedynie wypłatę gotówki, która do nas należy. Dzięki temu na bieżąco pokrywamy koszty wykonania usługi, np. zakupu materiałów oraz regulujemy podatki należne od danego kontraktu. Do realizacji tych podstawowych zadań operacyjnych nie musimy angażować nadwyżek finansowych, które przedsiębiorca powinien inwestować w rozwój firmy i realizację kolejnych zleceń. Dysponując gotówką możemy negocjować lepsze warunki finansowe z dostawcami. W efekcie sami oferujemy lepsze ceny. Nie wpadamy w spiralę kredytów kupieckich, które generują dodatkowy koszt. Należy podkreślić, że faktoring to coś więcej niż tylko finansowanie. Usługa obejmuje zarządzanie wierzytelnościami. To narzędzie uwiarygodniające nas jako firmę oraz pomagające w ocenie wiarygodności kontrahentów. Pozwala regulować przepływy finansowe w sytuacji odroczonych terminów płatności czy sezonowości. Przedsiębiorca trzyma w ryzach finanse, a nie uzależnia się od otoczenia.

Faktoring doceniły już duże firmy. Czy jest to odpowiednie narzędzie dla mikroprzedsiębiorcy?

Sektor MŚP jest niejednorodny i rozproszony. Do tej pory pozostawał poza zainteresowaniem tradycyjnych instytucji finansowych, które w pierwszej kolejności sięgały po największych klientów na rynku. Stosowane przez banki kryteria oceny zdolności kredytowej często nie przystawały do sposobu funkcjonowania małej firmy. Mikroprzedsiębiorcy mieli utrudniony dostęp do tego typu finansowania lub otrzymywali je na gorszych warunkach. W celu zdobycia środków na funkcjonowanie firmy lub poprawę jej płynności finansowej sięgali po produkty przeznaczone dla klienta indywidualnego, np. chwilówki. Obecnie, dzięki takim instytucjom jak SMEO, mogą skorzystać z produktu, który jest dopasowany do potrzeb małego przedsiębiorstwa i uwzględnia jego specyfikę przy weryfikacji wniosku o finansowanie.

Na jakie warunki mogą liczyć małe firmy?

Dzięki nowoczesnym firmom faktoringowym, takim jak SMEO, mikrofirmy mogą liczyć na wypłatę nawet 100 tys zł w 15 minut. Weryfikacja wniosku odbywa się od ręki, całkowicie online. Koszt usługi jest transparentny i znany z góry. Przedsiębiorca nie ponosi żadnych stałych kosztów. Płaci wyłącznie za liczbę dni, w których korzysta z finansowania faktur. Wykorzystanie Big Data i pomocniczych technik scoringowych pozwala poszerzyć grono klientów o tych z krótkim stażem na rynku i krótką historią bankową. Korzystać z faktoringu mogą nawet startupy. W analizie faktoringowej brany jest pod uwagę nie tylko wykazywany zysk netto, ale przede wszystkim zdolność przedsiębiorstwa do efektywnej współpracy z kontrahentami.