Jak ewoluował pomysł na ten nietypowy biznes oraz jaką drogę przeszyłyście do otworzenia własnej działalności?

Wraz z siostrą od dziecka byłyśmy pasjonatkami mydlarstwa. Początkowo nawet nie myślałyśmy o aspekcie komercyjnym tej działalności, raczej traktowałyśmy to w kategoriach hobby. W pewnym momencie zrozumiałyśmy jednak, że oprócz wielkiej satysfakcji, to zajęcie może przynieść nam także korzyści finansowe. Pod koniec 2013 r. zdecydowałyśmy o zrobieniu odważnego kroku i założeniu działalności gospodarczej. Pierwsze mydła sprzedałyśmy zaś w listopadzie 2014 r.

Prawie rok zajęły wam kwestie związane z biurokracją. Jak trudna droga to była?

Momentem przełomowym było dla nas wygranie konkursu rozpisanego przez Urząd Marszałkowski w Szczecinie, dzięki któremu dostałyśmy dofinansowanie w wysokości 40 tys. zł. To był jedynie niewielki procent całości kosztów jakie musiałyśmy ponieść przy rozkręceniu biznesu, ale wtedy zrozumiałyśmy, że nie ma już odwrotu i jesteśmy skazane na sukces. Resztę środków udało nam się pożyczyć od rodziny. Oczywiście były momenty zwątpienia, ale obie nauczyłyśmy się, by pojawiające się problemy traktować jako kolejne wyzwania. Z takim nastawieniem musiało się udać. Istotna była także pomoc i życzliwość ze strony urzędników, którzy zawsze byli gotowi do pomocy. Nawet jeśli niektóre wymagania formalne wydają się uciążliwe, to przy odpowiednim zaangażowaniu, da się wyjść na prostą.

Warto było zaryzykować i postawić na własny biznes? Jakiej podpowiedzi udzieliłybyście osobom, które teraz się wahają czy z pracy dla korporacji przejść "na swoje"?

Zdecydowanie było warto. Nie ma nic wspanialszego niż realizowanie własnej pasji wedle własnej koncepcji. Dzięki pracy na własny rachunek możemy własnoręcznie kreować rzeczywistość wokół siebie. Ważne jednak, by do planowania i zarządzania biznesem podejść w sposób racjonalny, odpowiedzialny i elastyczny. Już na wstępie trzeba odpowiedzieć sobie na pytania: jak chcemy prowadzić ten biznes, czym ma być ten biznes i dla kogo ma on być. To pozwoli nam już na początku drogi zdefiniować słabe i mocne strony przedsięwzięcia. Z drugiej strony jednak trzeba działać elastycznie - rynek jest zmienny, okoliczności prowadzenia biznesu się zmieniają, a nasze doświadczenie i wiedza z czasem się poszerzają. Potencjał naszego rynku jest tak duży, że przy odpowiednim dostosowaniu działalności do rzeczywistości w jakiej działamy, każdy biznes powinien odnieść sukces. My np. od razu założyłyśmy, że w trosce o najwyższą jakość naszych produktów, będziemy prowadzić jedynie sprzedaż detaliczną. Do dziś, mimo wielu atrakcyjnych propozycji, jesteśmy wierne tej początkowej koncepcji. Także cała działalność - od produkcji, przez marketing, aż po sprzedaż – nadal spoczywa nadal naszych barkach, więc jesteśmy w pełni niezależne.

Co zadecydowało o sukcesie waszej firmy i na jakie aspekty osoby dopiero otwierające swój biznes powinny szczególnie zwrócić uwagę?

Za naszym sukcesem stoi miks kilku czynników - pasja do tego co robimy, odpowiedni dobór współpracowników oraz właściwy wybór drogi rozwoju dla firmy. Najmniej zawdzięczamy zwykłemu szczęściu, ponieważ od początku działamy tak, aby jak najmniej zależało od losu. Uważam, że osoby otwierające swoją działalność gospodarczą powinny początkowo nie patrzeć na projekt jedynie przez pryzmat zarobkowy. Motorem dla działalności powinna być pasja i chęć samorealizacji - bez tych elementów szybko można popaść w zniechęcenie. Warto też wyznaczać sobie krótkookresowe cele i rozwijać działalność firmy małymi krokami. Niezbędna jest także ciągła edukacja i inwestowanie w siebie. Połączenie tych elementów przyniesie nam sukces i ogromną satysfakcję.