rzedsiębiorca rozpoczynający swoją przygodę z biznesem w pierwszej kolejności myśli z jednej strony o zyskach i korzyściach, jakie przyniesie mu rejestracja działalności. Jednak coraz częściej właściciele firm dostrzegają również ryzyka i zagrożenia wynikające z otoczenia rynkowego i relacji z kontrahentami czy klientami. Jeden z naszych rozmówców prowadzi małą, rodzinną firmę transportową. Chciałby rozwijać swoje przedsiębiorstwo, zatrudniać nowych pracowników, ale często zdarza się, że na koncie brakuje środków finansowych na opłacenie rachunków czy wypłaty dla obecnych pracowników.

Powód jest prosty. Firmy, dla których realizuję zlecenia nie płacą w terminie. Na początku ratowałem się pożyczaniem pieniędzy od rodziny, ale jak jadę w trasę z towarem i nagle okazuje się, że nie mam na paliwo czy opłaty drogowe, to nie jest za różowo – mówi przedsiębiorca z Wielkopolski, chcący zachować anonimowość ze względu na relacje ze swoimi kontrahentami. Nie brakuje właścicieli firm, którzy zamiast zastanawiać się skąd wziąć pieniądze na bieżące funkcjonowanie, myśli, czy nie zwinąć biznesu zamiast czekać na pieniądze za zrealizowane zlecenie czy sprzedany towar.

W pułapce zatorów płatniczych

Eksperci są zgodni, dziś jednym z kluczowych zagrożeń dla stabilności finansowej przedsiębiorstwa są zatory płatnicze. Jeżeli suma wierzytelności będzie zbyt duża, firma zaczyna zalegać z płatnościami wobec swoich kontrahentów czy wypłatami pensji dla pracowników. W konsekwencji jej funkcjonowanie staje pod znakiem zapytania – Niestety, dziś przedsiębiorca musi z dużą uwagą przyglądać się swojej sytuacji finansowej. Jeżeli myśli o rozwoju biznesu, powinien w pierwszej kolejności pamiętać o płynności finansowej – podkreśla Tomasz Sękalski, Prezes Idea Money.

 

Tomasz Sękalski: Dzisiaj oczekiwanie na pieniądze od kontrahentów nie musi oznaczać nerwowego sprawdzania, czy płatność za fakturę już wpłynęła. W przypadku naszych klientów wystarczy, że zrobią smartfonem zdjęcie faktury i prześlą do nas za pomocą aplikacji.

 

Jednym z narzędzi, które pozwala szybciej uzyskiwać pieniądze za wystawione faktury jest faktoring. Przedsiębiorca nie musi czekać na płatności od kontrahentów. Przekazuje swoją wierzytelność do faktora, a ten przelewa pieniądze na konto firmy. Dzięki czemu uwolnione środki może przeznaczyć na bieżącą działalność, inwestycje i rozwój.

Dzisiaj oczekiwanie na pieniądze od kontrahentów nie musi oznaczać nerwowego sprawdzania, czy płatność za fakturę już wpłynęła. W przypadku naszych klientów wystarczy, że zrobią smartfonem zdjęcie faktury i prześlą do nas za pomocą aplikacji. Faktura wprowadzona do systemu IdeaFaktor24 trafia bezpośrednio do finansowania. Nawet tego samego dnia przedsiębiorca ma pieniądze na swoim koncie i może zająć się swoją podstawową działalnością zamiast czekać na płatność od swoich partnerów biznesowych – mówi Sękalski, Prezes Idea Money.