Wtedy to powstały takie sklepy jak np. Merlin.pl, a w 1999 r. serwis Allegro. Polski Internet kilka miesięcy temu świętował ćwierćwiecze swego istnienia. E-commerce w naszym kraju zaczął stawiać natomiast swe pierwsze kroki w drugiej połowie lat 90. ubiegłego wieku. Wtedy to powstały takie sklepy jak np. Merlin.pl, a w 1999 r. serwis Allegro. I od tamtego czasu nie było roku, aby e-commerce nie zwiększał swego znaczenia w polskiej gospodarce.

Mimo początkowej nieufności do nowej formy kupowania (ma to zazwyczaj miejsce w przypadku każdej nowości), jej zalety szybko zaczęły przekonywać rzesze klientów do odwiedzania e-sklepów. Niższe ceny, możliwość szybkiego i łatwego ich porównywania, znacznie szerszy wybór produktów, możliwość zrobienia zakupów o każdej porze dnia i nocy, wygoda – to były i ciągle są elementy, które wpływają na rosnącą z roku na rok liczbę transakcji na rynku e-commerce.

Dziś, dzięki rozwojowi internetu i technologii e-commerce, także małe firmy i mikroprzedsiębiorstwa mogą otworzyć biznes online i wyjść ze swoją ofertą poza lokalny rynek, prowadzić sprzedaż w całej Polsce, a nawet poza jej granicami. Bariera poszerzenia rynków zbytów praktycznie przestała istnieć.

Dostawcy oprogramowania do e-sklepów oferują w przystępnych cenach rozwiązania umożliwiające szybkie i łatwe, bez specjalistycznej wiedzy na temat tworzenia stron WWW,  założenie i uruchomienie sklepu internetowego czy witryny z ofertą. Intuicyjny kreator w takich aplikacjach prowadzi użytkownika krok po kroku do gotowej witryny w ciągu zaledwie kilku minut. Wystarczy wybrać jeden z szablonów graficznych, liczbę podstron i elementy, które mają się na nich znaleźć. Gotowe szablony pozwalają dostosować witrynę do indywidualnych preferencji, a zawartość, układ i kolorystyka serwisu mogą być w dowolnym momencie modyfikowane. Powstałym w ten sposób sklepem można zarządzać z dowolnego miejsca z dostępem do internetu. I opłaca się to zrobić.

Choć e-commerce rośnie bardzo szybko (dwucyfrowy wzrost każdego roku), to stanowi wciąż tylko 4-5 proc. całości handlu detalicznego w Polsce. Firma badawcza PMR stawia prognozę, że do 2020 r. udział handlu elektronicznego sięgnie aż 10 proc. wartości całej sprzedaży detalicznej1. Nie dziwi, więc, że coraz więcej tradycyjnych sklepów otwiera się na e-handel optymalizując swoje witryny WWW pod kątem internetowych klientów. Polscy klienci dzięki internetowi mogą też w coraz szerszym zakresie korzystać z oferty sklepów zagranicznych. Ostatnio na uruchomienie polskojęzycznej wersji zdecydował się np. Amazon. 

Rozwojowi e-handlu sprzyjają też zmiany w technologii IT czy coraz powszechniejszy dostęp do internetu. Z  danych GUS2 wynika, że już ponad 80 proc. gospodarstw domowych w Polsce ma dostęp do internetu, w większości (ponad 75 proc.) szerokopasmowego. Bardzo szybko rośnie także pokrycie powierzchni Polski technologią LTE - operatorzy komórkowi deklarują, że docierają dziś z nią do ponad 95 proc. populacji Polski. Do zrobienia zakupów w e-sklepie dziś niepotrzebne są już nawet komputery, a wystarczy sprzęt przenośny – tablet czy smartfon – to powoduje, że transakcji można dokonać szybko i niemal wszędzie.  Według danych PayU  w pierwszym półroczu 2016 r. już co szósty  zakup w internecie był robiony na urządzeniu mobilnym.

Rozwój technologii stawia mikroprzedsiębiorstwa w zupełnie nowej i innej roli oraz daje im niesamowite możliwości rozwoju, inne niż  kiedykolwiek do tej pory.