Według badań Bilansu Kapitału Ludzkiego polscy przedsiębiorcy wydają na szkolenia pracownika rocznie 194 zł. Są to głównie szkolenia z zakresu BHP, choć najważniejsze dla samych zainteresowanych są kompetencje indywidualne, dążenie do podnoszenia własnych kwalifikacji, samodzielność, odpowiedzialność i zarządzanie czasem, a także kompetencje interpersonalne, związane z relacjami między pracownikiem a współpracownikami i klientami. Aż 45 proc. przedsiębiorców nie szkoli w ogóle swoich pracowników, tłumacząc to przekonaniem (tak wypowiada się aż 75 proc. badanych), że ich podopieczni mają odpowiednie kwalifikacje. Tymczasem jakikolwiek rozwój organizacji zależny jest od koniunktury rynkowej i kompetencji kadry – a jak należy je podnosić, jeśli ktoś już „wszystko umie”? Ryba, jak widać, psuje się od głowy.

Nieszczęśliwy pracownik to zły pracownik

Idąc za teorią dwuczynnikową Herzberga, pracownicy motywują się czynnikami higieny, które wpływają na poziom niezadowolenia z pracy (do nich zaliczamy politykę przedsiębiorstwa, zarządzanie, stosunki międzyludzkie, wynagrodzenie, bezpieczeństwo pracy, życie osobiste, warunki pracy, zajmowaną pozycję), i motywatorami, które prowadzą do większej satysfakcji. Należą do nich uznanie, osiągnięcia, zakres odpowiedzialności, awanse, możliwość rozwoju osobistego. Bez nich pracownik będzie nieszczęśliwy, co prowadzi do spadku jego morale, zarażania negatywizmem innych, a w konsekwencji – do zwolnień, utraty reputacji rynkowej i niższych zysków. Szczęśliwi pracownicy przynoszą firmie więcej korzyści.

Nie lubię Cię, więc nie kupię

W tej grze nie ma miejsca na negatywne emocje, złą pogodę, personalne animozje czy błędne komunikaty. Jeśli klient nie czuje się dobrze obok przedstawiciela firmy, to od niego nie kupi albo już nigdy nie wróci. Ignorancja relacyjna, wynikająca z braku szkoleń z zakresu obsługi klienta czy rozwiązywania konfliktów, bezpośrednio przekłada się na stratę pieniędzy i konkurencyjnej pozycji na rynku. Cena decyduje w mniej niż połowie przypadków – poza nią istotne są zaś: sympatia, altruizm, otwartość, zaufanie oraz inne czynniki miękkie, które decydują o otwarciu portfela.

Grzech marnotrawstwa

Wybacza się sobie brak zasobów zewnętrznych: finansów, szczęścia, koniunktury rynkowej, ale zawsze ma się pretensje o marnotrawienie swojego potencjału. Dzieje się tak wtedy, gdy firma oferuje świetny produkt, ale brakuje jej wystarczającej liczby handlowców; gdy załoga jest zmotywowana, ale nie ma kto nią pokierować; gdy wysoki poziom kompetencji właściciela i zarządu jest sabotowany słabszymi ogniwami w organizacji. Bez odpowiednio dobranej kadry, która zdoła dowieźć wyniki i zrealizować cele, potencjał organizacji jest tracony, a potrzeby rynku nie są zaspokajane przez firmę. Zamiast win-win jest lose-lose.

Drożej, niż zaplanowano

Droższe ubezpieczenia, bo pracownicy mają więcej wypadków ze względu na brak szkoleń; sprawy w sądzie i kosztowne ugody ze względu na popełnione błędy; niszczenie sprzętu, który miał zwiększyć wydajność, a okazał się zbyt trudny w obsłudze; zwroty niezadowolonych klientów – tych wszystkich kosztów można byłoby uniknąć, gdyby w odpowiedni sposób dobrano kadrę i uzupełniono jej braki kompetencyjne. Jeśli chciwy traci dwa razy, to nieświadomy trzy.

Jeśli edukacja na poziomie szkoły pomoże przejść przez próg, to szkolenia pozwolą pozostać w pomieszczeniu i się w nim rozgościć. W dzisiejszym świecie hasło „ucz się albo zgiń” nie jest już czarnowidztwem, ale faktem.