it and Jump istnieje już cztery lata. Z sukcesem udało nam się stworzyć markę na światowym poziomie. Osiągamy założone cele, jakim jest choćby ekspansja na rynki zagraniczne. Produkujemy trampoliny najwyższej jakości, jak i też tworzymy kolekcję ubrań treningowych z dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Pomysłodawcą, by stworzyć treningi na trampolinach była nasza ówczesna współlokatorka Kasia, która pokazała nam tę formę fitnessu na Youtube. Do stworzenia własnego, wyjątkowego i wytrzymałego produktu zmotywował nas marnej jakości sprzęt, na którym przyszło nam trenować. Tutaj z pomocą przybył Bartek z pozoru niesforną koncepcją "Cholera, ja zrobię to lepiej’. Jak się okazało, jego projekt i wykonanie przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Początki nie były łatwe, ale tak bywa chyba w każdym biznesie. Zapożyczyliśmy się u kogo się dało. Posiadając nikły budżet, postanowiłyśmy nadrobić to energią i pozytywnym nastawieniem. Zarażałyśmy swoją pasją kolejne osoby. Tworzyłyśmy coś swojego, coś wyjątkowego. Wiara i emocje, jakie wkładałyśmy w ten projekt, skazały nasze działania na sukces. A miarą tego był choćby fakt, że zaczęto nas kopiować. Co dalej ma miejsce, ale jest to swego rodzaju komplement od konkurencji.

Milka pierwsze zajęcia prowadziła w skandalicznych warunkach, na sprzęcie, który ciężko było nazwać choćby półprofesjonalnym. Sprężyny, na których były mocowane maty trampolin niemiłosiernie skrzypiały, a Milenie z trudem bez mikrofonu udawało się przekrzyczeć ten hałas oraz ryk muzyki. Mimo przeciwnościom losu, brakom lokalowym, bo na sali gimnastycznej nie było mowy nawet o wiatrakach, grono ludzi uczęszczających na zajęcia sukcesywnie się powiększało. I tak więc powstał nasz pion, nasz sztab dowodzenia. Milena z Iloną trenujące, jak i też zajmujące się promocją i marketingiem. Kasia, nasza silna ręka dbająca o księgowość i ścigająca niesumiennych klientów. Oraz rodzynek, Bartuś, umysł ścisły z genem wynalazcy i innowacyjnym podejściem do biznesu.

 

Siostry ADiHD: Milena i Ilona Krawczynskie: Na tym etapie nie istniała na rynku polskim konkurencja. To my wyznaczaliśmy trendy w tej dyscyplinie i mimo że wiele firm odeszło od promowanego przez nas schematu, to u nas zawsze na pierwszym miejscu stało bezpieczeństwo trenujących.

 

Na tym etapie nie istniała na rynku polskim konkurencja. To my wyznaczaliśmy trendy w tej dyscyplinie i mimo że wiele firm odeszło od promowanego przez nas schematu, to u nas zawsze na pierwszym miejscu stało bezpieczeństwo trenujących. Kiedy zostały spopularyzowane przez nas gotowe systemy treningowe, powstały one w oparciu o współpracę z ośrodkami rehabilitacyjnymi oraz specjalistami z zakresu medycyny sportowej. Zawsze na pierwszym miejscu był i jest dla nas człowiek i jego zdrowie. Pewnie dlatego nasze zajęcia nie są tak widowiskowe, bo pozbawione akrobacji i szpagatów, ale uwierzcie – równie wyczerpujące. Naturalną koleją rzeczy stało się stopniowe nasycenie rynku pod kątem klubów, których firmujemy blisko 160 w Polsce i na świecie. Wiedząc, że to kropla w morzu potrzeb, staramy się dotrzeć do klientów detalicznych, nie oferując im tylko trampolin, ale także dostęp do platformy internetowej, zawierającej autorskie filmy z treningami.

Niemal równocześnie założyłyśmy blog oraz instagram Siostry ADiHD. To kanał, który nie tylko pozwala nam uchylać rąbka tajemnicy naszego codziennego życia, ale też dzięki tym formom przekazu docieramy do wielu nowych odbiorców, pokazując im nasze formy treningu, czy też ogłaszamy promocje na sprzęt czy ciuchy.

W naszym i tak napiętym harmonogramie nie zabraknie czasu na coroczny, wakacyjny tour po wybrzeżu z trampolinami. Gdzie prócz promowania aktywności fizycznej, wspieramy kampanie społeczne, prowadzimy koncerty i innego rodzaju imprezy masowe.

 

Siostry ADiHD: Milena i Ilona Krawczynskie: Kiedy zostały spopularyzowane przez nas gotowe systemy treningowe, powstały one w oparciu o współpracę z ośrodkami rehabilitacyjnymi oraz specjalistami z zakresu medycyny sportowej.