sukcesie gospodarczym przedsiębiorstw decyduje szereg czynników i jak pokazują statystyki, tylko niewielki odsetek nowych jednostek jest w stanie przetrwać perturbacje pierwszych kilku lat od swojego powstania. Czy to oznacza, że po tym trudnym okresie powodzenie biznesu jest już gwarantowane?

Niestety, raporty o upadających podmiotach pokazują, że ryzyko gospodarcze wciąż istnieje i nawet najsilniejsze ekonomicznie firmy muszą systematycznie analizować swoją działalność w kontekście moralności płatniczej odbiorców. Jednym z najistotniejszych punktów jest zarządzanie ryzykiem finansowym, w szczególności należnościami swoich kontrahentów i znalezienie kompromisu między poszerzaniem możliwości sprzedaży a odpowiedzialnym zarządzaniem płynnością finansową.

Zatory płatnicze w obrocie gospodarczym są zjawiskiem powszechnym. Mimo postępu technologicznego, nowych rozwiązań informatycznych i regulacji prawnych, przedsiębiorcy stale spotykają się z nieterminowym rozliczaniem należności. Wpływa to negatywnie na własne zdolności do regulowania zobowiązań, podwyższa koszty prowadzenia przedsięwzięcia, obniża możliwości rozwoju, a w skrajnych wypadkach, prowadzi do zagrożenia utraty płynności finansowej i widma upadku firmy. Dlaczego więc dochodzi do takich sytuacji, pomimo tylu możliwości weryfikacji potencjalnego kontrahenta, podpisywania obwarowanych restrykcyjnymi zapisami umów czy stosowania rozwiązań legislacyjnych, wprowadzających coraz większe kary za opóźnienia w zapłacie? Dzieje się tak, ponieważ przedsiębiorcy kierują się ufnością do swoich kontrahentów, samych siebie oraz wierzą w powodzenie swojego biznesu, co napędza ich funkcjonowanie.

Czy obdarowanie naszego kontrahenta mandatem zaufania oznacza, że sami wystawiamy się na ryzyko, że zostaniemy oszukani przez nieuczciwego partnera? Z mojej zawodowej praktyki, polegającej na pomocy podmiotom gospodarczym w zarządzaniu ich wierzytelnościami wynika, że tylko minimalny ułamek spraw windykacyjnych to przypadki celowego działania i chęci wyłudzenia towaru od dostawcy. Z drugiej strony, póki co, nie znaleziono jeszcze skutecznego lekarstwa na zatory płatnicze. W szczególności, kiedy mamy do czynienia z dużym udziałem w inwestycjach zamówień sektora finansów publicznych liczymy, że ustawodawca będzie wspierał prowadzenie działalności, wprowadzając dalsze ułatwienia i przyspieszając rozliczenia z wykonawcami, co wydatnie wpłynie na ograniczenia zatorów płatniczych w całej gospodarce. Warto więc podejść z zaufaniem do kontrahenta, ale oczekiwać od niego możliwości uzyskania informacji o jego sytuacji finansowej.

Zarówno MŚP jak i duże przedsiębiorstwa, czerpią korzyści ze współpracy z jednostkami wspomagającymi proces kompleksowego zarządzania należnościami. Czy mogą same prowadzić weryfikację kontrahentów, upominać się o płatności w terminie i dochodzić należności? Oczywiście, że tak, przy czym priorytetem jest znalezienie równowagi między zyskami a kosztami, ponieważ na tym polega sukces różnego rodzaju usług outsourcingowych. Firmy zarządzające wierzytelnościami przez lata budują metodykę, narzędzia i kształcą swój personel tak, aby zapewniać trwałość, a wręcz rozwój relacji handlowych pomiędzy wierzycielami i ich kontrahentami. Z drugiej strony, w obiektywny i profesjonalny sposób pomagają w rozwiązywaniu dylematu w momencie, kiedy nasz klient staje się dłużnikiem.