Ostatnio widać wyraźnie, że gotowanie jest w modzie, wielu osób myśli o swoim biznesie gastronomicznym, jakich rad może im Pan udzielić?

Przede wszystkim, takie osoby muszą sobie zdawać sprawę, że bycie restauratorem, to nie praca przez 8 czy 10 godzin na dobę, ale styl życia, restauratorem jest się 24 godziny na dobę. W innych krajach, to zajęcie, które jest wręcz w rodzinach od pokoleń. Nawet, jeśli nie jesteśmy akurat w naszej restauracji i tak myślimy o tym, gdzie kupić najlepsze produkty, jak poprawić dany przepis. Po drugie, trzeba samemu lubić gotować. Oczywiście, wiele osób próbuje zatrudniać kucharzy, ale myślę, że to nie jest dobre rozwiązanie, bo sami musimy wiedzieć, co chcemy podać naszym gościom i co będzie im smakować.

Od czego zaczynać swój biznes restauracyjny, znaleźć odpowiedni lokal, zastanowić się nad menu?

Przede wszystkim, aby prowadzić swój lokal, trzeba nie tylko mieć pasję kulinarną, ale również przejść wszystkie szczeble kariery w kuchni. Moim zdaniem najważniejsze jest to, że trzeba lubić ludzi i obsługiwać ich codziennie z takim samym entuzjazmem jak pierwszego dnia. Często widzę osoby, które np.: rzuciły korporacje, otworzyły restaurację i rzeczywiście na początku czuli się świetnie, bo nie musieli siedzieć za biurkiem, ale potem ten zapał się kończył. Zwłaszcza, że ten rodzaj biznesu nie zarabia na siebie od początku, a dopiero po 1-2 latach, więc na pewno trudnych momentów nie brakuje. Pomimo, że one się zdarzają, mając restaurację, trzeba obsługiwać swoich gości codziennie, dokładnie tak jakby chciało się być obsłużonym. Jeśli mamy właśnie takie podejście, to zawód kucharza będzie dla nas najlepszym zajęciem na świecie.

W takim razie, dla kogo dobrym rozwiązaniem będzie franczyza?

Franczyza narzuca dokładne ramy działania, sposoby przygotowywania, czy miejsca zakupu produktów. Akurat ten model biznesu jest nie dla mnie, bo lubię mieć swobodę, ale wydaje mi się, że jest sporo osób, które świetnie się w nim odnajdą.

Jak znaleźć dobrą franczyzę?

Przede wszystkim taki biznes należy traktować jak inwestycje i sprawdzić, po jakim czasie się ona nam zwróci. Poszukiwanie franczyzy zacząłbym od wybrania się na specjalne targi, na którym wystawiają się różnego rodzaju biznesy działające w tym modelu, nie tylko restauracje, ale też miejsca gdzie można kupić lody, soki, ciastka itd. O tym, czy warto zainwestować w takim pomysł, warto się przekonać przede wszystkim analizując dane. Zwykle przedstawiane wyliczenia, zostały przygotowane w oparciu o dane z już działających punktów, więc z reguły w prawie 99 proc. podobnie będzie po otwarciu kolejnego punktu. Decydując się na franczyzę nabywamy pewien pakiet, gdzie w zamian za opłatę, dostajemy książkę z dokładnym opisem sposobu prowadzania tego biznesu, część sprzętu. Zaletą prowadzenie takiego miejsca jest to, że ten pomysł jest już sprawdzony w wielu innych miejscach, więc szanse na kolejny sukces są spore.