ietypowa franczyza

Franczyza zazwyczaj kojarzy się z barami szybkiej obsługi, markami odzieżowymi, rzadziej z działem “dom i ogród”. Tymczasem ten rynek jest tak zdominowany przez wielkie sklepy, że te mniejsze mają często problem z utrzymaniem się. Działalność pod szyldem rozpoznawalnej marki daje nowe możliwości – z korzyścią dla obu stron.

KOMFORT to jedna z firm działających na polskim rynku, która pozwala na franczyzę. Sieć liczy aż 158 sklepów, z czego 107 własnych, 15 w starym modelu franczyzowym oraz 36 w formule franczyzy depozytowej. Od dłuższego czasu stawia się tutaj właśnie na franczyzę. Zainteresowanie jest dość spore – w ciągu zaledwie roku otwarte zostało aż 14 nowych sklepów pod szyldem Komfortu.

Czym różnią się oba modele franczyzy? Ten nowy, depozytowy, został unowocześniony. Jak mówi Piotr Skotnicki, manager ds. franchisingu, zmianie uległa m. in. wysokość inwestycji początkowej i kredytów kupieckich. Właściciel sklepu nie musi martwić się o zakup towaru, ponieważ wszystkie produkty otrzymuje on w depozyt. Do jego obowiązków należy natomiast efektywne zarządzanie lokalem, personelem oraz aktywna sprzedaż, za którą otrzymuje prowizję. Marka nie ogranicza się jednak tylko do wymienionych działań. Doradza bowiem franczyzobiorcom, jak prowadzić biznes, a także wspiera ich przez cały okres trwania współpracy. To ogromna wartość dla partnerów. Otrzymują oni know-how, wykonanie projektu sklepu, pełne wyposażenie, infrastrukturę informatyczno-techniczną, zaplecze logistyczne oraz kompleksowe szkolenia produktowe, usługowe i sprzedażowe. Marketing oraz promocja też nie zostają pozostawione same sobie. Każde otwarcie poprzedzone jest dedykowaną kampanią.

Jak powstają nowe lokalizacje sklepu Komfort?

Michał Stemplewski wskazuje, że najpierw tworzony jest biznesplan.

Wraz z franczyzobiorcą analizujemy potencjał lokalnego rynku i atrakcyjność handlową lokalu, prognozujemy koszty przedsięwzięcia, potencjalne obroty w danym miejscu, odnosząc się do przykładów placówek działających w podobnych miejscach. Sprawdzamy też udział konkurencji na lokalnym rynku, koszty operacyjne prowadzonej działalności oraz wymagany stan kapitału, który zabezpieczy biznes w pierwszym okresie funkcjonowania. Szukamy możliwie wszystkich danych, które należy wziąć pod uwagę, żeby w miarę precyzyjnie policzyć zwrot z inwestycji. Chcemy otwierać tylko rentowne sklepy. Jak dotąd udaje nam się to w 100 proc.

Bardzo ważna jest tutaj odpowiednia lokalizacja, powierzchnia i wysokość lokalu, a także jego sąsiedztwo. Sklepy najczęściej otwierane są w pobliżu dużych sklepów spożywczych lub biur, urzędów, szkół, przedszkoli, przychodni pensjonatów, hoteli.

Franczyzobiorca ma głos

Wielu franczyzobiorców decyduje się na inwestycję właśnie ze względu na wsparcie marki. Paulina i Robert Kurkus to małżeństwo, które prowadzi sklep Komfort w Świnoujściu. Jak mówi pani Paulina: Własny sklep to większa odpowiedzialność, ale też szansa na większe zyski. Wcześniej aż przez 11 lat pracowała w tym sklepie jako sprzedawca. Dzięki temu miała okazję poznać firmę, orientować się w zasadach funkcjonowania jej sklepów, potrafiła również sprzedawać i rozmawiać z klientami. Małżeństwo w przyszłości chciałoby otworzyć drugi sklep, aczkolwiek obecnie skupia się na rozwoju pierwszej placówki. Wkładamy całe serce w nasz biznes i mamy nadzieję, że nasz wysiłek przyniesie tylko profity. Na razie wszystko na to wskazuje i tego się trzymamy – mówi Paulina Kurkus.

Ze współpracy zadowolony jest również Jarosław Bachurski, który swój sklep prowadzi od ponad roku. Osiągnąłem już zwrot z inwestycji, mimo że czynsz, który płacę nie należy do najniższych. Sklep z miesiąca na miesiąc zarabia coraz lepiej. Jest to jednak okupione ciężką pracą. Bez wsparcia franczyzodawcy byłoby trudno, ale bez mojego zaangażowania niemożliwe – mówi.