racuje Pani, i z mężczyznami, i z kobietami. Jaka jest różnica w ich podejściu do biznesu?

Badania pokazują, że drobne różnice anatomiczne w większej skali nie przyczyniają się do wyraźnego podziału na mózg żeński, czy męski. Jest w nas mieszanka cech i nie ma typowych kobiet, czy typowych mężczyzn. Więc nie anatomia, ale czynniki środowiskowe, często także hormony wpływają na sposób myślenia, zachowania, a nawet zapadalność na konkretne choroby dwóch płci. Biznes to kwestia wyborów. Kobiety z natury odpowiedzialne za dom, idąc „w biznesy“ nie zostawiają podświadomej roli matki i opiekunki. To wpływa na sposób podejmowania decyzji o awnasie, czy przyjęciu spektakularnego projektu. To jest moment wyboru: gdzieś będzie mnie mniej. W mojej pracy bardzo często spotykam się z kobietami, które zrezygnowały z zawodowej aktywności i mówią: patrzę na te pięknie matki, które odbierają swoje dzieci w ołówkowych spódnicach i myślę, a co ja osiągnęłąm w życiu? I w drugą stronę, te zabiegane mamy robią sobie wyrzuty: nie mam rano czasu, by spokojnie patrzeć, jak moje dziecko oblewa się jogurtem, bo uczy się samodzielnie jeść. Kobiety mają dylemat wewnętrzny, jak to wszystko pogodzić.

To może jednak biznes jest bardziej męski?

Nie każda kobieta musi robić karierę, by być spełniona i szczęśliwa. I powoli przestaje nas też dziwić, że mężczyzna przyjmuje rolę taty i wychowuje dzieci dając możliwośc rozwoju zawodowego żonie. Kobiety uczą się work life balance i sposobu na to, jak znaleźć równowagę ról. Mistrzostwem czasów jest to, że co raz częściej słuchają dziś one intuicji, koncentrując się na swojej kobiecości. Przestają wbijać gwoździe, doceniają przepuszczanie w drzwiach i oczekują kwiatów, zamiast samodzielnie biec do sklepu na wysokich szpilkach. Słaba płeć? Kobiecą siłą jest wrażliwość. Z badań wynika, że dzięki temu podejmują one decyzje bardziej empatycznie i na podstawie większej ilości danych. To nasz wielki atut w erze doceniania organizacji opartych na zaufaniu i relacjach interpersonalnych, gdzie człowiek jest człowiekiem. Jest jednak pewna umiejętność częściej zauważalna u mężczyzn i tej warto się od nich nauczyć. To zgoda na konsekwencje decyzji. Jeśli już wybrałyśmy i gdzieś jest nas mniej, a zawsze będzie, to nie róbmy sobie wyrzutów sumienia.

Tylko jedna?

Nie tylko. Dawanie sobie przyzwolenia na robienie rzeczy tylko dla siebie. Wewnętrzna radość bycia sobą tu i teraz. Tak, możesz sama wyjechać na tydzień. Możesz zwiedzać, leżeć w spa, jeździć na nartach, pić lamkę wina do południa i naprawdę świat się nie zawali. To kwestia odpowiedzialności i zaufania do partnera.

Wiele zmienia się w biznesowej rzeczywistości, a jednak nadal badania pokazują, że kobietom jest trudniej awansować i zarabiać więcej.

Wszystkie przekazy, które upowszechniają fakt, że mężczyznom łatwiej jest osiągać biznesowe cele, ugruntowują kobiety w myśleniu, że im jest trudniej. Taka sytuacja sprawia, że szczególnie te panie, których poziom poczucia własnej wartości nie jest najwyższy, obawiają się i zniechęcają do angażowania z przekonaniem, że ich sukces nie jest możliwy. Siła, która zmieni tę sytuację jest w kobietach. Nie w mężczyznach. Im więcej będziemy działać i koncentrować się na naszych sukcesach, tym bardziej kobiety w biznesie będą widoczne. Kiedy zapytano Matkę Teresę, czy weźmie udział w marszu przeciw wojnie, odpowiedziała, że oczywiście dołączy, ale do marszu za pokojem. Musimy nauczyć się, że mamy wpływ na zmianę myslenia świata. I robić swoje.