Anna Kasprzak
Wiceprezes Medtronic na Europę Środkowo-Wschodnią

 

Od wielu lat pracuje Pani w branży wyrobów medycznych. To świat zaawansowanych technologii, zdominowany przez mężczyzn. Jaką drogę pokonała Pani, zanim objęła Pani to stanowisko?

Moja droga zaczęła się od pracy przedstawiciela handlowego w firmie, która w wyniku kilku przejęć została kupiona przez Medtronic. Także wróciłam do korzeni. Do firmy, z którą zaczęło się wszystko. To była moja pierwsza praca, zaraz po studiach medycznych. Ze sprzedaży trafiłam do działu marketingu, a potem połączyłam te dwie drogi już na wyższych poziomach zarządzania. Poza pracą w korporacji byłam wiceprezesem, a potem prezesem zarządu Izby Gospodarczej Wyrobów Medycznych Polmed. Na każdym etapie mojej pracy zawodowej współpracowałam z mężczyznami. I zawsze była to praca jak równy z równym.

Jakie najważniejsze zadania przed Panią? Z jakimi wyzwaniami musi się Pani zmierzyć?

Po pierwsze moim zadaniem jest realizacja misji firmy, niezmiennej od prawie 60. lat. Chcemy uśmierzać ból, przywracać zdrowie i wydłużać życie. I to, co jest niesamowite, i z czego jestem bardzo dumna to to, że nasze zaawansowane rozwiązania i technologie, praktycznie co sekundę pomagają dwóm chorym na całym świecie. Oznacza to, że każdy z nas, w swoim otoczeniu ma osobę, która skorzystała z naszych rozwiązań medycznych – stentów, pomp insulinowych, rozruszników serca. A jeśli mówimy o wyzwaniach, to niezmiennie są nimi: wprowadzanie najbardziej innowacyjnych terapii oraz przyciągnięcie jak największej liczby kobiet do Medtronic.

Jak ta ostatnia kwestia wygląda w praktyce i jak to założenie przekłada się na liczby oraz politykę firmy?

Medtronic jako globalna firma stawia na różnorodność i stąd naszym korporacyjnym celem jest to, aby kobiety do 2020 roku stanowiły 40 proc. najwyższego kierownictwa. W Polsce ten pułap już osiągnęliśmy. Wynosi on obecnie 47 proc. Stawiamy absolutnie na kobiety. W regionie, którym kieruję, jest to 38 proc., ale jest to nadal trend rosnący.

Badania pokazują, że kobiety wnoszą do biznesu wiele miękkich kompetencji, stawiają na relacje, dostrzegają więcej detali. Dzięki temu firmy działają efektywniej. Jak do tej kwestii podchodzi Pani firma?

Kobiety od zawsze wspieraliśmy i wspieramy w rozwoju. Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy, bo różnorodność – szeroko pojmowana – podnosi jakość pracy, dynamikę całej organizacji. Dopuszczamy elastyczny czas pracy, czy zdalną pracę z domu. To pomaga kobietom pracującym w naszej firmie. Łatwiej godzą życie zawodowe z obowiązkami rodzinnymi.

Czy ma Pani jakieś uniwersalne rady dla kobiet, które chcą się przebić w branżach postrzeganych jako domena mężczyzn?

Pozostać sobą i wykorzystywać swoje mocne strony. Często obserwuję, że kobiety pnąc się po drabinie zawodowej, chcą się upodobnić do mężczyzn, nie wiedzieć czemu, dorównać im. To według mnie wcale nie jest dobre. Przede wszystkim musimy wykorzystywać nasze kompetencje, które są bardzo przydatne w biznesie. Jesteśmy świetnie zorganizowane, otwarte na różnorodność, współpracujemy w zespole, dopuszczamy różne opinie do głosu, dbamy o relacje. Dla mnie jest to niesłychanie istotne, bo w pracy najważniejsi są ludzie.

Los kobiet dla Medtronic jak widać jest niezwykle istotny, również od strony oferowanych przez firmę terapii i technologii. W kilku przypadkach zaawansowane rozwiązania medyczne powstały z myślą o ich zdrowiu, redukowaniu bólu, dbaniu o ich bezpieczeństwo.

Trudno wymienić wszystkie oferowane przez Medtronic technologie, które służą kobietom. Warto jednak wspomnieć chociażby o pompie insulinowej dla kobiet w ciąży, czy histeretomii transwaginalnej. Ta pierwsza terapia pozwala bezpiecznie zaplanować i prowadzić ciążę aż do jej rozwiązania. W Polsce, dzięki programowi WOŚP nieodpłatnie wypożycza się takie pompy, dzięki temu na świat przyszło ponad 1500 zdrowych dzieci.

Jeśli chodzi o to drugie rozwiązanie medyczne, to dzięki naszemu sprzętowi pozwalającemu na małoinwazyjne usunięcie macicy kobiety szybciej dochodzą do sprawności, tracą mniej krwi, co więcej nie ma po nim żadnych blizn. W Polsce wykonuje się około 32 tys. takich zabiegów, ale tylko 4 proc. kobiet operuje się metodą małoinwazyjną, którą oferujemy. Ubolewam nad tym. Pozostałe zabiegi są nadal przezbrzusznymi operacjami.