Monika Gawanowska
Strateg biznesu i marki osobistej, trener, autor

 

Obarczone wstępnymi, nierzadko błędnymi założeniami, o delikatności i słabej sile charakteru, skłonności do ulegania emocjom oraz społecznych rolach, którym powinny się poświęcić, kobiety pracują jeszcze ciężej, by zbudować silną markę w biznesie.

W pułapce stereotypów

Samo istnienie stereotypów nie jest dla kobiet żadnym ograniczeniem. Problem pojawia się wtedy, kiedy zaczynamy w te stereotypy wierzyć, zaczynamy zwracać uwagę na przykłady takich działań i zachowań w naszym otoczeniu i w stosunku do nas samych, wreszcie – zaczynamy sabotować własne działania poprzez myślenie o sobie w kontekście ofiary stereotypizacji.

W zarządach polskich firm zasiada tylko kilkanaście procent kobiet (w Europie Środkowej – 30 proc.). Czym jest spowodowana ta sytuacja? Jak się okazuje, wcale nie brakiem kwalifikacji czy kompetencji zawodowych, ale właśnie istnieniem stereotypów, które są udowodnioną naukowo barierą na drodze do rozwoju zawodowego i awansu1.

Postrzeganie kobiet jako słabsze, mniej odporne na stres, to jeden z wielu stereotypów, które obalają badania. Psychologowie podkreślają, że jest wręcz przeciwnie: kobiety są silne psychicznie, dobrze radzą sobie w pracy pod presją. A kompetencje przywódcze wymieniane przez HBRP2: silne zasady etyczne, poczucie bezpieczeństwa, samoorganizacja, skuteczna nauka, wspieranie rozwoju – z racji na stereotypowe funkcje społeczne kobiety wydają się predestynować ją do roli lidera.

Niewidzialny sukces

David Aaker wskazał 3 podstawowe zadania marki: budowanie widoczności (create visibility), nawiązywanie relacji (developing deep relationships), poszukiwanie tego, co nas odróżnia (differentiation). Budowanie widoczności w nowych środowiskach jest utrudnione, jeśli kobieta umniejsza swój sukces, uważa, że jeśli wykonała swoją pracę dobrze, to na pewno „ktoś to dostrzeże”.

Sally Helgesen i Marshall Goldsmith w książce „How Women Rise” wskazują na kilkanaście ograniczających przekonań, które utrudniają kobietom drogę do sukcesu, są też przeszkodą w budowaniu marki własnej. Jednym z nich jest niechęć kobiet do przyjmowania zasług za własne osiągnięcia. Kobiety pozostają w cieniu, sukces, który osiągnęły, przypisując zbiorowości zamiast sobie („my zrobiliśmy” zamiast „ja tego dokonałam”).

Czy sukces, o którym nikt nie wie, przybliży do realizacji celów? Czy jest sposób, w jaki można komunikować swoje osiągnięcia, by pozostać w zgodzie z własnymi wartościami, np. nie chwaląc się przesadnie? To pytanie, które warto sobie stawiać. Silna marka kobiety w biznesie powinna być widoczna w określonych kręgach. Brak widoczności oznacza niewielkie, jeśli nie zerowe efekty.

Silna marka wspierana przez sojuszników

Tom Peters, prekursor dziedziny personal brandingu, w swoich badaniach doszedł do wniosku, że liderzy, którzy osiągają sukces, spędzają ok. 80 proc. swojego czasu, budując „sieć” sojuszników. „Sieć” w rozumieniu pozytywnym – jako relacje. Silna marka powinna patrzeć na swoje działania przez pryzmat wymienionych wyżej zadań: budowania widoczności oraz relacji, a także poszukiwania tego, co ją odróżnia od innych. Jeśli myślimy o widoczności i zasięgach, warto zadać sobie pytanie: „Kto powinien mnie znać, abym mógł osiągnąć swoje cele?”. Jeśli natomiast myślimy o relacjach, zadajmy sobie inne pytanie: „Kogo powinienem poznać, by umożliwić/ułatwić sobie realizację celów?”. Poprzez przemyślane relacje budujmy wiarygodność i siłę w biznesie.

 


 
1 M. Dźwigoł – Bartosz, „Wpływ kobiet na biznes”, Zeszyty Naukowe Politechniki Śląskiej, Seria: Organizacja i Zarządzanie, z. 93, 2016. str. 130.
2 S. Giles, „Oto, zdaniem liderów z całego świata, najważniejsze kompetencje przywódcze”, https://www.hbrp.pl/b/oto-zdaniem-liderow-z-calego-swiata-najwazniejsze-kompetencje-przywodcze/P18TDuICHt?NO_COOKIES=1