możliwościach rozwojowych Polski przekonuje niekwestionowany postęp, jaki dokonał się w niemal 30-letnim okresie transformacji ustroju gospodarczego, wdrażania i umacniania gospodarki rynkowej. Jednak o przyszłych możliwościach trwałego, harmonijnego społeczno-gospodarczego rozwoju Polski przesądzać będą sposoby, zakres i efektywność wykorzystywania źródeł jej potencjału. Istotne jest przede wszystkim doprowadzenie do symbiozy między wzrostem gospodarczym a postępem społecznym i postępem w ochronie środowiska naturalnego. Na taką symbiozę ukierunkowana jest rządowa „Strategia na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”. Transformacja rynkowa bowiem – choć przyniosła mierzony wzrostem produktu krajowego brutto (PKB) postęp gospodarczy – nie przełożyła się w satysfakcjonującym stopniu na postęp ekologiczny i rozwój zrównoważony terytorialnie. Na osiągnięcia pod względem wzrostu gospodarczego cieniem kładzie się zwłaszcza wysoce niekorzystna sytuacja demograficzna, w tym niski poziom dzietności i wyludnianie się niektórych regionów kraju. W dłuższym okresie stanowić to może istotną barierę harmonijnego, trwałego rozwoju społeczno-gospodarczego, wyrażającego się właśnie w – służącemu poprawie jakości życia – godzeniu, symbiozie celów gospodarczych społecznych i ekologicznych. Aby do takiej symbiozy doszło, niezbędne jest kształtowanie inkluzywnego modelu rozwoju społeczno-gospodarczego, tj. modelu ukierunkowanego na optymalne, należyte wykorzystywanie jakości i rozmiarów społeczno-gospodarczego potencjału. Stanowi to warunek sukcesu, zaś za jego podstawy można uznać m.in.:

  1. Duży i wciąż rosnący popyt wewnętrzny, generowany przez blisko 38-milionową populację.
  2. Wysoki poziom skolaryzacji i wysoki odsetek ludności z wyższym wykształceniem, co sprzyja produktywności i mobilności społecznej.
  3. Historycznie uwarunkowaną umiejętność elastycznego reagowania (słynna przypisywana Polakom zdolność do improwizacji) na zagrożenia i przystosowywania się do zmian, a tym samym otwartość na nowe trendy, co zwiększa możliwości wykorzystywania szans, jakie stwarza dokonujący się w wyniku rewolucji cyfrowej przełom cywilizacyjny i kształtujący się nowy model gospodarki, gospodarki zwirtualizowanej (wikinomii).
  4. Intensyfikację inwestycji w infrastrukturę (m.in. dzięki dofinansowywaniu ze środków UE), co generuje mnożniki inwestycyjne, przekładając się na dodatkowe impulsy wzrostu produktu krajowego brutto, determinującego poziom krajowego bogactwa.
  5. Efekty mnożnikowe, jakie może przynieść rozwój sektora budownictwa mieszkaniowego (konieczny, ze względu na jego niedorozwój, a zarazem rosnące mieszkaniowe aspiracje Polaków, czyli duży potencjalny popyt na mieszkania). Może to stanowić dodatkowe, silne koło zamachowe gospodarki.
  6. Gospodarczo korzystne, centryczne położenie geograficzne Polski sprzyjające intensyfikacji rozwoju rozmaitych form inwestycji zagranicznych, międzynarodowych konsorcjów, centrów informacyjnych itp.
  7. Klimatyczno-surowcowe walory kraju, z perspektywą na pozyskiwanie nowych, w tym odnawialnych zasobów naturalnych i energii.
  8. Czynniki kulturowe, mające podłoże w historycznie wysokiej kulturowej pozycji Polski w Europie i świecie.
  9. Potencjał tkwiący we wciąż niedostatecznie wykorzystywanych, a rosnących (nie tylko wskutek postępu gospodarki, ale i zmian klimatycznych) turystycznych walorach Polski i rezerwach rozwoju sektora turystki, jako ważnego działu gospodarki.
  10. Potencjał wynikający z „renty zacofania” i możliwość dokonywania w różnych dziedzinach tzw. „żabiego skoku”, czyli możliwości przejścia od razu do wyższych faz rozwoju z pominięciem faz pośrednich, przez które wcześniej przechodziły kraje wyżej rozwinięte. Dotyczy to też potencjału przemian, jakie przynosi rewolucja cyfrowa, w tym Internet rzeczy, robotyzacja itp.

To tylko niektóre czynniki, które mogą sprzyjać podejmowaniu – ukierunkowanych na optymalizację wykorzystania zasobów – przedsięwziąć inwestycyjnych, ale także organizacyjnych i in. w różnych regionach kraju i sektorach gospodarki. Tworzy to zarazem pole to współpracy międzynarodowej. Możliwości takich jest wiele. Jako swego rodzaju aneks do tego tekstu można wskazać na nierozwiązaną wciąż kwestię mobilizacji kapitałowego i intelektualnego potencjału polskiej diaspory, szacowanej na ok. 20 mln. osób. Niestety dotychczas żaden rząd ani samorząd nie zajął się tą ogromną grupą z należytą starannością. Przez to tracone są rozmaite możliwości współpracy, w tym kapitałowej, a przede wszystkim tracony jest tak ważny dla rozwoju społeczno-gospodarczego kapitał społeczny, kapitał relacji. Aktywizacji tego kapitału sprzyjałoby stworzenie kompleksowej interaktywnej bazy danych (sieci) dotyczącej polskiej diaspory i specjalnego portalu. Ponadto celowe byłoby opracowanie bazy danych o osobach z zagranicy studiujących w Polsce i pracujących w Polsce ekspertach zagranicznych. Dopełnieniem mogłaby też ewentualnie być odpowiednia, profilowana wg różnych kryteriów i potrzeb analitycznych, także z uwzględnieniem aspektów regionalnych baza danych o Polakach legitymujących się długoletnimi, zawodowymi pobytami zagranicą. Stworzenie takich baz i odpowiedniego portalu umożliwiłoby nawiązywanie i rozwój kontaktów biznesowych, naukowych, kulturalnych i in., sprzyjających kreatywności, innowacyjności i efektom synergii. Umożliwiłoby to też racjonalizację wciąż niedostatecznie rozwiniętej polityki motywowania do powrotu do kraju wysoko kwalifikowanych specjalistów polskiego pochodzenia.