a jakim etapie jest obecnie Polska, jeśli chodzi o tworzenie energetyki nowej generacji?

Nowoczesna energetyka ma różne oblicza. Nie chodzi tylko o Odnawialne Źródła Energii, które, przynajmniej na odcinku wiatru na lądzie, mają trudny czas w Polsce. Nowoczesna energetyka także innowacyjne rozwiązania w energetyce węglowej czyli nowa, czystsza technologia w energetyce konwencjonalnej. Jeżeli Polska zdecyduje się finalnie na budowę elektrowni jądrowej, to taki kompleks także będzie konstrukcją technologiczną najwyższej klasy.

Natomiast korzystne warunki do rozwoju widać przede wszystkim dla OZE bazujących na słońcu, biomasie oraz wietrze na morzu. Te źródła będą się rozwijać z obecnych kilkunastu procent do około dwudziestu procent w 2050 roku. Tak przynajmniej wynika z deklaracji naszego rządu.

No właśnie – czy administracja publiczna i legislacja sprzyjają rozwojowi tego sektora gospodarki?

Administracja nie sprzyja wiatrakom na lądzie. Ustawa odległościowa skutecznie ogranicza inwestycje tego typu i wydaje się być właśnie w tym celu stworzona. Natomiast rozwiązania z ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii premiują inne rodzaje energetyki odnawialnej. Ciekawym rozwiązaniem są także klastry, czyli konglomeraty współpracujących ze sobą różnych źródeł: odnawialnych, które dają niskie ceny energii oraz konwencjonalnych, które dają stabilność dostaw.

Jakie korzyści z rozwoju OZE i energetyki nowej generacji może mieć każdy z nas, mieszkańców Polski?

Energetyka odnawialna jest rozproszona, a przez to bardziej odporna na kryzysy dostaw z jednostek centralnych. Z drugiej strony nadal nie jest stabilna i wymaga zabezpieczenia w postaci bloków konwencjonalnych. Energetyka nowej generacji wymaga także istotnych wydatków na rozbudowę sieci, ale te koszty zwracają się to jednak w postaci zerowej emisji dwutlenku węgla i trujących substancji, które wydzielają się przy spalaniu paliw kopalnych. Poza tym, każdy obywatel może teoretycznie zainwestować we własne OZE. Gdyby procedury administracyjne i mechanizmy wsparcia były prostsze, rozwój przebiegałby szybciej niż obecnie.

Na jakim odcinku widzi Pan największe przeszkody w rozwoju tego kierunku?

Barierą jest ubóstwo, które ogranicza zdolności inwestycyjne gospodarstw domowych we własne źródła energii. Brakuje także prawa gwarantującego stabilność inwestycji w Odnawialne Źródła Energii, jak taryfy gwarantowane. Widać jednak, że rząd stawia na stabilność bloków konwencjonalnych, czego przejawem jest ustawa o rynku mocy, która ma urentownić elektrownie węglowe w warunkach obfitości energii na rynku.

A jak polski biznes i polscy przedsiębiorcy mogą skorzystać na tych rozwiązaniach?

W tym roku mają odbyć się pierwsze aukcje OZE, a najtańszy dostawca wygra dostęp do sieci. Polscy przedsiębiorcy mogą i powinni wziąć udział w tym przetargu, aby z powodzeniem powalczyć o rynek OZE i przyczynić się do rozwoju tej gałęzi gospodarki, a jednocześnie rozwijać swoje firmy.