ie można ukrywać, że każda flota jest inna. Jednak czy są jakieś cechy samochodów, na które każdy kierownik floty powinien zwrócić uwagę?

To oczywiście zależy od potrzeb, jakie ma spełniać auto służbowe, i do tych potrzeb powinno być dostosowane auto. Jednak wspólnymi cechami jakimi powinno się charakteryzować każdego auto flotowe to bezawaryjność i bezpieczeństwo. Potrzeby bezpieczeństwa tłumaczyć nie trzeba, natomiast bezawaryjność jest istotna, ponieważ każdy dzień, kiedy pracownik nie pracuje, to duża strata dla firmy lub konieczność ponoszenia wysokich kosztów auta zastępczego.

Duża flota jest z pewnością widoczna na drogach. Jakie czynniki wpływają na pozytywny wizerunek floty, z której korzysta dane przedsiębiorstwo?

Myślę, że duże znaczenie ma kultura jazdy na drodze – na ten aspekt zawracamy również przecież uwagę podczas prywatnej jazdy samochodem. Fatalna jazda naszego przedstawiciela w firmowym, obrandowanym samochodzie, w bezpośredni sposób przenosi się na zły odbiór naszej marki. Z podobnych powodów ważne jest również to, aby auto było zadbane i czyste – na te elementy bardzo mocno zwracamy uwagę.

Nie jest tajemnicą, że duże przedsiębiorstwa często wymieniają samochody służbowe. Kiedy następuje ten najlepszy moment na odświeżenie floty?

To również zależy od wielu czynników. Generalnie dobrze jest przeprowadzić szczegółową analizę i wyliczyć ten moment biorąc pod uwagę wszystkie koszty związane z użytkowaniem auta flotowego i sprowadzić do wspólnego mianownika, czyli kosztu przejechania 1 km. Ten koszt z każdym rokiem eksploatowania auta się zmienia, a takie wyliczenie da nam obraz, w którym momencie najlepiej wymienić konkretną partię samochodów.

Coraz bardziej popularne stają się samochody elektryczne czy hybrydowe. Czy jest to bardziej odpowiedni wybór niż samochody o standardowych silnikach?

To jest ogólnoświatowy trend i to nawet w motorsporcie! O hybrydach w F1 mówi się od dawna, ostatnio też coraz częściej o elektrycznym rallycrossie. Czy to dobry wybór we flocie? W określonych sytuacjach na pewno tak, szczególnie, gdy samochód służbowy użytkowany jest głównie w mieście, na krótkich odcinkach. Wtedy jest szansa na to, że takie auta są ekonomicznie bardziej korzystne, a jednocześnie wspierają ekologię. Jeżeli jednak samochody służbowe używane są na dłuższych trasach, wówczas nie skonsumuje się korzyści jakie niosą za sobą auta hybrydowe czy elektryczne.

Samochód dla prezesa nie będzie takim samym jak przedstawiciela handlowego. Jednak czy duża różnica w klasie pojazdu jest pożądana, czy wręcz przeciwnie?

W zależności od wielkości firmy, jej kondycji finansowej, rozbudowanych struktur organizacyjnych, a co za tym idzie gradacji przypisanych klas samochodów służbowych, te różnice mogą być duże. Wynikają one z kilku powodów, takich jak hierarchia, reprezentacja (kluczowe kontakty biznesowe), komfort podróżowania takim samochodem, wpływający chociażby na mniejsze zmęczenie przed ważnymi rozmowami oraz co bardzo istotne większy poziom bezpieczeństwa osób zarządzających firmą. Jeżeli firma ma ułożone jasne reguły (kiedy, komu, na jakich zasadach przysługują takie samochody), to moim zdaniem nie będzie to niezrozumiała sytuacja dla pracowników i otoczenia. Gdy jednak firma jest w słabej kondycji finansowej, a prezes porusza się najdroższymi limuzynami – wtedy taka sytuacja jest według mnie „niepożądana”.