międzyczasie istnienie zjawiska nazwanego „syndromem młodego kierowcy” było nie tylko przedmiotem badań, ale także wielu wątpliwości co do zasadności takiego nazewnictwa. Problem ten jest o tyle istotny, że znaczna część kierowców flotowych to młodzi, niedoświadczeni użytkownicy dróg stanowiący niejednokrotnie znaczne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Od lat w raportach dotyczących bezpieczeństwa grupa kierowców w wieku 18-24 lata jest wskazywana jako ta, która nadal stwarza największe zagrożenie na drogach. W 2014 roku na 10 tys. osób z tej grupy wiekowej przypadało ponad 17 wypadków. W przypadku osób w wieku 25-39 lat ta liczba spadła o 7 (z 17 do 10). Kolejny rok, jak pokazują statystyki policyjne, był jeszcze tragiczniejszy jeżeli chodzi o liczbę wypadków, których sprawcami byli kierowcy w wieku 18-24 lata. W okresie wakacji w wypadkach spowodowanych przez niedoświadczonych kierowców zginęło 107 osób a 1630 zostało rannych. Analizy prowadzone przez Polskie Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS wskazują, że w wypadkach na jednego zabitego młodego adepta kierownicy przypada więcej niż jedna ofiara śmiertelna wśród pozostałych uczestników ruchu (współuczestnicy ruchu drogowego, pasażerowie, piesi). Pozostaje pytanie o przyczyny tego stanu rzeczy. Jak wynika z danych statystycznych w 2015 r. ponad 40 proc. zdarzeń było spowodowane niedostosowaniem prędkości do warunków ruchu, a zginęło w nich ponad 52 proc. wszystkich ofiar wypadków drogowych. Najwięcej wypadków odnotowano tradycyjnie już w okresie letnim. Do najtragiczniejszych zdarzeń dochodziło najczęściej pomiędzy 16 a 18 godziną, widoczność o tej porze dnia o tej porze roku jest bardzo dobra. Natomiast najwięcej wypadków odnotowanych w nocy zdarzyło się na nieoświetlonych drogach, co może wskazywać na fakt, iż w obydwu przypadkach istotny wpływ ma brak doświadczenia, czy umiejętności przy jednoczesnym przekraczaniu norm i skłonności do poruszania się ze znacznymi prędkościami lub wręcz na granicy własnego ryzyka. Niestety z taką postawą nie idzie w parze umiejętność prawidłowej oceny sytuacji na drodze, a zwłaszcza zachowań innych uczestników ruchu.

Górną granicę wieku, w którym młodzi kierowcy przestają stanowić grupę szczególnego ryzyka szacuje się na 24 – 25 lat. Istnieje dość duża zgodność co do cech określających charakterystykę tej grupy. W literaturze wyróżnia się następujące przyczyny skłonności młodych kierowców do wypadków mogące określać tzw. syndrom młodego kierowcy: duża pewność siebie, przecenianie własnych umiejętności; chęć imponowania innym, zarozumiałość; wpływ grupy rówieśniczej, konformizm; brak doświadczenia; fascynacja szybką jazdą, poszukiwanie wrażeń, jazda dla przyjemności; poszukiwanie własnej tożsamości, sprawdzanie samego siebie (D. Moe i G. Jersen, 1990).

Młodzi kierowcy, częściej niż inni, akceptują i podejmują wysokie ryzyko związane z niebezpiecznymi zachowaniami na drodze, często wręcz poszukują zagrożenia. Wydaje się, iż może to wynikać z chęci współzawodnictwa, poszukiwania wrażeń, czy też imponowania rówieśnikom. Brak umiejętności i doświadczenia w połączeniu z przecenianiem własnych możliwości poradzenia sobie w każdej sytuacji stanowi niebezpieczną mieszankę. Co nie mniej istotne w tej grupie wiekowej obserwuje się także skłonność do eksperymentowania z używkami. Młodzi często wsiadają za kierownicę po spożyciu alkoholu czy narkotyków. Nie mniej ważną kwestią jest używanie telefonów komórkowych podczas jazdy, a w tej grupie ma to szczególny wyraz, dotyczy bowiem nie tylko prowadzenia rozmów z użyciem aparatu trzymanego w dłoni (także wbrew przepisom kodeksu drogowego), ale tak bardzo często pisanie wiadomości tekstowych i korzystanie z Internetu podczas jazdy.

Problem ten nie dotyczy tylko Polski. Tzw. young drivers problem uznaje się, obok jazdy po użyciu alkoholu czy narkotyków, za jeden z najistotniejszych czynników oddziałujących na stan bezpieczeństwa na drodze (dane IRTAD – Międzynarodowa Baza Danych o Wypadkach Drogowych). Badania Instytutu Transportu Drogowego wskazują dodatkowo, iż młodzi kierowcy niemal dwukrotnie częściej uważają, że są sterowani przez czynniki zewnętrzne i nie mają większego wpływu na to, co im się zdarza. Ten brak poczucia sprawstwa i odpowiedzialności za swoje działanie, połączony z faktem, iż niejednokrotnie młody kierowca nie jest właścicielem pojazdu, którym się porusza, powoduje, iż właśnie w tej grupie wskaźnik wypadków ze skutkiem śmiertelnym jest tak wysoki.

W tej grupie wiekowej bardzo istotnym elementem jest ciężkość wypadków, a zatem ich tragiczne skutki. Wpływ na śmiertelny skutek wypadków ma nie tylko agresywna, często bardzo szybka jazda, ale także to, że młodzi ludzie częściej niż inni prowadzą starsze auta, które nie zapewniają odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Pojazdy te niejednokrotnie mają też powypadkową przeszłość i nie zawsze są w stanie technicznym umożliwiającym bezpieczne uczestnictwo w ruchu drogowym.

Problem młodych kierowców nabiera dużego znaczenia także w kontekście rozpoczynania przez nich aktywności zawodowej. Wielu kierowców flotowych to młodzi, jeszcze niedoświadczeni uczestnicy dróg. Tymczasem zawód kierowcy należy do kategorii profesji trudnych i niebezpiecznych, czyli takich, których wykonywanie wiąże się z narażeniem życia lub/i zdrowia osoby ją wykonującej oraz potencjalnym zagrożeniem dla innych ludzi (Łuczak, 2001). W przypadku kierowcy zagrożenie to wynika przede wszystkim ze znacznego obciążenia psychicznego podczas prowadzenia pojazdu warunkowanego środowiskiem pracy wymagającym od niego posiadania szczególnych predyspozycji psychofizycznych (Łuczak, Najmiec, 2009).

Tymczasem niedoświadczeni kierowcy mają problem nie tylko z oceną sytuacji na drodze (warunków drogowych, zachowania innych kierujących, pieszych etc.), ale nie potrafią też ocenić własnych umiejętności, czy to w zakresie wykonywania manewrów na drodze, czy przewidywana konsekwencji swojego działania. Jedni są niepewni, lękowi i nieprzewidywalni, inni przeceniają swoje umiejętności wykonując niebezpieczne manewry, które niejednokrotnie kończą się kolizją czy innym zdarzeniem drogowym.

Istotnym elementem pozostaje szkolenie młodych kierowców już na poziomie kursu przygotowującego do egzaminu na prawo jazdy. Ponadto należy zwrócić szczególna uwagę na konieczność psychoedukacji w zakresie psychofizycznych aspektów kierowania pojazdem w firmie, która zatrudnia młodych kierowców. Warto zaznaczyć, iż celem takich oddziaływań nie jest ograniczanie możliwości wykonywania zawodu kierowcy, ale wskazania jego słabych i mocnych stron, aby móc sprawnie rozpoznawać własne ograniczenia oraz atuty i wiedze tę wykorzystywać dla zwiększania bezpieczeństwa własnego i innych uczestników ruchu drogowego.