To klient różniący się od korporacji, rozproszony, bardziej przywiązany do posiadania i żywiący przekonanie, że lepiej wydać raz, ale mieć swoje.

Tendencje, jakie obserwujemy na rynku wynajmu wskazują jednoznacznie. Rozpędu nabiera wynajem samochodów osobowych, co ewidentnie ma związek z wprowadzeniem oferty wynajmu przez banki, które przez wiele lat nie traktowały tego produktu, jako rokujący. Dziś pytając o leasing nawet na jeden pojazd, otrzymujemy propozycję leasingu połączonego z obsługą samochodu i opcją „bez wykupu”. Wyraźne są też zmiany w segmencie pojazdów użytkowych i to nie tylko w segmencie aut > 3,5 t, ale przede wszystkim w segmencie LCV. Rozwój sprzedaży internetowej istotnie przyczynia się do rozwoju tego rynku.

Z analiz Instytutu Keralla Research wynika jednoznacznie, że mówimy o ogromnym potencjale, biorąc pod uwagę strukturę całego naszego rynku motoryzacyjnego. W rzeczywistym użytkowaniu jest ok. 18 mln pojazdów, z czego na tzw. klienta firmowego przypada wg naszych estymacji ok. 7,3 mln aut. W tej puli szacujemy, że minimum 6,6 mln użytkuje, na co dzień przedsiębiorca określany, jako MSP. Dodajmy do tego, że rokrocznie „na firmę” rejestruje się 60 proc. wszystkich nowych pojazdów, a dodatkowo – o czym rzadko się mówi - w firmach użytkuje się przecież pojazdy kupione, jako używane (ponad 42 proc. firm ma w składzie floty również pojazdy używane).

W przypadku firm MSP mówimy tak naprawdę o bardzo zróżnicowanym odbiorcy, co z punktu widzenia dostawców usługi wynajmu, stanowi wyzwanie. Część z nich już zauważyło, że język korzyści w przypadku małej i średniej firmy, powinien być inny, niż ten kierowany do koncernu.

Patrząc długoterminowo na rozwój rynku CFM należy zauważyć, że jesteśmy świadkami zmian, które przekładają się na cały sektor motoryzacyjny. Zmienia się podejście do szeroko rozumianej mobilności pracownika. Na popularności zyskuje kontrola i spinanie pojazdów „w sieć”. Telemetria, szkolenia i programy podnoszące bezpieczeństwo, karty paliwowe i aplikacje ułatwiające zarządzanie samochodami służbowymi. Jeśli w ciągu dekady branże energetyczna i motoryzacyjna zmienią jeszcze podejście ustawodawcy do ulg podatkowych, to boom na auta hybrydowe i bycie eko z pewnością przyśpieszą rozwój całego sektora zarówno wynajmu długoterminowego, jak też rozmaitych form wypożyczania pojazdów do celów służbowych.

W wynajmie użytkuje się obecnie ok. 155 tys. pojazdów, a umowy ma podpisane ponad 22 tys. firm. Czy to dużo? Póki, co, plasuje nas to na dalekim miejscu, jeśli zechcemy porównać nasycenie usługą w relacji do potencjału rozumianego, jako wszystkie pojazdy służbowe. Dziś wynajem nie przekracza 3,5 proc. Jest, więc bez porównania niższy, niż w Czechach, Holandii czy W. Brytanii. Nie zapominajmy jednak, że Polska długo będzie krajem na dorobku, a wynajem lubi przewidywalne gospodarki. Możemy stwierdzić, że perspektywy rozwoju dla wynajmu, wypożyczania czy też brania pojazdu na abonament są w Polsce zdecydowanie dobre. Chyba, że nieoczekiwanie zakłóci go „efekt programu 500+”, bo rekordowe nasycanie pojazdami rynku wtórnego przez dwie kadencje, może istotnie wpłynąć również na sektor wynajmu aut.