W zależności od punktu widzenia określenie „idealny” będzie miało zupełnie inne znaczenie. Z perspektywy właściciela firmy, finansującego zakup lub wynajem i eksploatację pojazdu optymalnym wyborem będą samochody nie tylko odpowiadające potrzebom użytkowników i dopasowane do specyfiki ich pracy, ale również takie, których zakup obarczony będzie jak najniższymi kosztami użytkowania i najmniejszą utratą wartości. Tutaj istotne będzie TCO (Total Cost of Ownership), czyli całkowite koszty utrzymania posiadanej floty.

Dla fleet managera administrującego firmowym parkiem pojazdów ważna będzie m.in jednorodność floty. Zakup kilku lub kilkunastu identycznych, lub podobnych pojazdów tej samej marki pozwala nie tylko uzyskać korzystniejsze warunki zakupu i ich obsługi serwisowej, ale również ułatwia zarządzanie flotą - takie same okresy międzyprzeglądowe, identyczne zapisy gwarancyjne, podobne koszty serwisowe. Dodatkowo użytkowanie podobnych pojazdów pozwala na łatwiejsze wychwytywanie nieprawidłowości w ich eksploatacji przez poszczególnych użytkowników - ponadnormatywne zużycie paliwa lub elementów eksploatacyjnych takich jak klocki czy opony.

Z punktu widzenia pracownika niezależnie od stanowiska samochód służbowy obok pakietu medycznego, karty sportowej, telefonu lub laptopa jest najbardziej pożądanym dodatkowym benefitem.

Przedstawiciele handlowi najczęściej korzystają z samochodów z segmentu B i C. Praktyczne i uniwersalne 5-drzwiowe hatchbacki lub kombi, napędzane małolitrażowymi silnikami benzynowymi lub niewielkimi jednostkami wysokoprężnymi, posiadające podstawowe wyposażenie z zakresu komfortu (klimatyzacja, czujniki parkowania, zestaw głośnomówiący) i bezpieczeństwa sprawdzają się w roli niezbędnego narzędzia do pracy. W tej grupie nieustanną popularnością cieszą się takie modele jak Toyota Yaris, Renault Clio, Skoda Fabia lub kompaktowe Opel Astra, Ford Focus czy Skoda Octavia.

Atrybutem managerów są zazwyczaj auta z segmentu D. Tutaj oprócz atutów czysto użytkowych, jak niskie zużycie paliwa, przestronna kabina czy pojemny bagażnik, ważne jest również bogate wyposażenie, postrzeganie marki lub konkretnego modelu, a nawet aktualnie panująca moda. Dysponująca większym budżetem kadra zarządzająca coraz częściej zamiast pospolitych Passatów, Avensisów czy Insignii ulega nieustannie rosnącej popularności na SUV’y oraz crossovery, i decyduje się na zakup uterenowionych modeli takich jak Volvo XC60 czy Toyota RAV4. Niewątpliwym walorem SUV’ów jest również fakt, że obecnie jest to segment charakteryzujący się najniższą utratą wartości, a popularne modele łączące atuty samochodów osobowych i terenowych błyskawicznie znajdują kolejnych nabywców na rynku wtórnym.

Elementy które są istotne dla pracowników niższego szczebla mają drugorzędne znaczenie jeśli mówimy o samochodzie dla prezesa. To segment user-chooserów w którym liczy się przede wszystkim prestiż. W tej klasie, oprócz dominującego niemieckiego trio Mercedesa, Audi i BMW, o względy klientów poszukujących luksusowej limuzyny walczą również Lexus, Volvo czy Jaguar. W klasie premium podobnie jak w tańszych segmentach zauważalny jest rosnący popyt na SUV’y i w wielu przypadkach ekskluzywne sedany wypierane są przez luksusowe terenówki.

Tak jak w innych dziedzinach życia również w motoryzacji nie ma ideałów, jednak uwzględnienie różnych punktów widzenia, przeanalizowanie potrzeb i oczekiwań poszczególnych grup pracowników oraz skonfrontowanie ich z naszymi możliwościami budżetowymi pozwoli na skonfigurowanie optymalnej floty pojazdów, która nie tylko będzie odpowiadała jej profilowi, ale będzie również atrakcyjnym czynnikiem motywacyjnym, wiążącym pracowników z firmą.