Klienci firm flotowych bardzo często wykorzystują samochody służbowe do wyjazdów w delegacje. Z jednej strony są to podróże związane z licznymi spotkaniami osób na stanowiskach menadżerskich, z drugiej zaś wynikają bezpośrednio ze specyfiki wykonywanego zawodu – mam tu na myśli pracowników na stanowiskach przedstawicieli handlowych. W przypadku pierwszej grupy samochód jest dodatkiem do pensji. Jeśli chodzi o drugą – zdecydowanie narzędziem pracy, bez którego wykonywanie zawodu jest niemożliwe.

Czas to pieniądz

Warto zwrócić uwagę na fakt, że o ile w tym przypadku raczej konieczne jest korzystanie z auta, o tyle menedżerowie z pierwszej grupy bardzo często rezygnują z tego środka transportu na rzecz samolotów czy kolei. Dlaczego? Dla tej grupy pracowników głównym kryterium wyboru sposobu podróżowania często jest nie elastyczność, jaką zapewnia podróż samochodem, ale oszczędność czasu. Podczas podróży samolotem czy pociągiem w zwykłych warunkach pogodowych, raczej nie ma obaw związanych z – na przykład – opóźnieniami spowodowanymi robotami drogowymi. Ponadto, jeśli akurat nie  jesteśmy kierowcą, możemy pracować przy użyciu laptopa czy telefonu komórkowego.

W przypadku firm, w których samochód wykorzystywany jest do spotkań z klientami i sprzedaży, obserwujemy mniejsze zużycie paliwa. Warto zwrócić uwagę na fakt, że często – wbrew pozorom – nie jest to związane z mniejszą liczbą podróży, ale ze zwiększoną kontrolą wykorzystywania aut służbowych przez pracowników – mam na myśli głównie GPS i optymalizację przejazdów między konkretnymi punktami. 
Poza tym, w dobie promocji proekologicznych postaw, również producenci przywiązują wagę do tego, by ich samochody spalały jak najmniej paliwa.

Jakość dróg ma znaczenie

W ciągu ostatnich lat obserwujemy coraz rzadsze wykorzystywanie pojazdów służbowych w delegacjach. Powiązać to można z trzema aspektami, związanymi z drogami. Pierwszym jest słaba infrastruktura drogowa, rozumiana jako mała liczba autostrad, złe nawierzchnie i coraz częstsze roboty drogowe, spotykane w całej Polsce. Drugą kwestią jest rosnąca liczba pojazdów na drogach i związane z tym korki, które uniemożliwiają dokładne zaplanowanie podróży. Zdarza się też, że firmy ze względu na bezpieczeństwo swoich pracowników w przypadku długich tras wybierają podróże pociągiem lub (na wyższych stanowiskach) samolotem. Samochód może znówstać się najbardziej popularnym środkiem transportu w podróżach służbowych, gdy tylko poprawi się infrastruktura drogowa.