Jak zarządzają i jakie praktyki flotowe stosują mikro, małe i średnie firmy przedstawił w najnowszym raporcie Instytut Keralla Research. Ile osób zarządza samochodami w firmie ma wbrew pozorom istotne znaczenie, ponieważ od wybranego modelu zarządzania zależy też potencjał całego tego rynku. W przypadku dużych koncernów dysponujących flotami przekraczającymi 200-500 pojazdów do zarządzania flotą oddelegowany bywa nawet trzy osobowy zespół. A decyzje związane z zakupem nowych pojazdów, wymianą, sposobem i miejscem ich serwisowania czy metodą finansowania zależne są od większego grona osób, do którego bardzo często włączane są jeszcze inne ośrodki decyzyjne. Departament finansowania czy centrala – również opiniują sposób, w jaki pojazdy firmowe będą zarządzane.

Zupełnie inaczej wygląda to w mikro, małych i średnich firmach – MSP. Z przeprowadzonych badań w tej grupie przedsiębiorstw, które Instytut Keralla Research wykonał na próbie ponad 12 tys. aktywnie działających firm wynika, że w połowie mikro, małych i średnich podmiotów flotą pojazdów służbowych zarządza jedna osoba (dokładnie 50,1 proc.). I co ciekawe, wynik ten obejmuje również takie podmioty, które mają do dyspozycji kilkadziesiąt pojazdów.

Firmy MSP administracją zajmują się we własnym zakresie, nie stosują wynajmu długoterminowego i wcale nie mają „na stanie” flot zużytych wieloletnią eksploatacją, którą ktoś mógłby powiedzieć, „nie ma, co się zajmować, skoro te auta są stare i jeżdżą do śmierci technicznej”. Zresztą ten mit dawno powinien być pożegnany, ponieważ mikro, małe i średnie firmy wbrew stereotypom regularnie wymieniają pojazdy firmowe na nowe, wcale nie jeżdżą szrotem, a jedynie 14,6 proc. MSP korzysta z pojazdów kupowanych, jako używane. Pozostali inwestują finanse w pojazdy fabrycznie nowe. Dwóch pracowników administruje flotą w 15,5 proc. mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Nieznacznie mniej, bo 14,4 proc. badanych informuje, że firmowymi autami zajmują się trzy osoby i więcej. Brak oddelegowanej osoby do obsługi służbowych aut deklaruje 18,2 proc. przedstawicieli firm.

Zarządzanie flotą w małej firmie jest więc zasadniczo obowiązkiem jednego pracownika, w co drugiej niewielkiej firmie. W praktyce, do codziennych zadań, zarządzanie flotą dopisane jest do listy czynności właściciela firmy, ewentualnie leży w gestii księgowej czy kadr.

Niejednokrotnie opiekunem pojazdów firmowych zajmuje się sekretarz biura lub inna osoba na zbliżonym stanowisku, której zarządzanie polega głównie na rozliczaniu kilometrówek, sprawdzaniu kto obecnie ma do dyspozycji auto i doraźnym kierowaniu pojazdów do serwisu. Ale nawet, jeśli z punktu widzenia polityki dużych dostawców flotowych takie administrowanie ma niewiele wspólnego z metodycznym i profesjonalnym zarządzaniem środkami trwałymi opartym na spisanej, jasnej i kompleksowej „polityce flotowej” to w rzeczywistości tak operuje ponad połowa firm MSP w Polsce. I cokolwiek by nie powiedzieć, małe i średnie firmy stają się z każdym rokiem coraz ważniejszym klientem flotowym. Biorąc pod uwagę, że w Polsce na 2,3 mln podmiotów ponad 98 proc. przypada na MSP, a tylko 6-7 proc. nie ma ani jednego pojazdu firmowego mikro, małe i średnie firmy reprezentują ogromny potencjał i dają duże szanse wzrostu całego rynku motoryzacyjnego w Polsce.