Reprezentuje Pan Credstep Poland, nowego gracza na krajowym rynku usług faktoringowych. Jak Pan wyjaśni fenomen tego sektora usług finansowych? Czy wciąż jest w nim miejsce na nowych usługodawców?

Rzeczywiście, polski rynek e-faktoringu ma ciekawe perspektywy, skoro tak niewielki odsetek krajowych przedsiębiorstw zna tą usługę. Jeszcze mniejszy odsetek polskich firm aktywnie korzysta z faktoringu. A przecież powinno być inaczej. Zapotrzebowanie na profesjonalne usługi wspierające płynność finansową wśród krajowych przedsiębiorstw jest przeogromna. I to zwłaszcza w dobie stałego wzrostu liczby upadłości firm i piętrzących się zatorów płatniczych.

Wraz z moimi szwedzkimi mocodawcami z inkorporującej nas grupy kapitałowej Savelend widzimy w polskim rynku e-faktoringu ogromny potencjał wzrostu. To podstawowy asumpt dla wejścia w ten segment i zaproponowania polskim klientom wartości dodanej.

Skoro już o wartości dodanej mowa, to co unikalnego Credstep Poland jest w stanie zaoferować krajowym przedsiębiorcom? Jak budujecie swoją przewagą konkurencyjną?

Wyszliśmy z założenia, że spełniając podstawową potrzebę finansową naszych klientów – czyli wzmacniając ich płynność poprzez „odmrożenie” cennych środków płatniczych, zakonserwowanych w fakturach o terminach płatności nawet do 90 dni, powinniśmy dodatkowo dać klientom wolność wyboru między trzema zupełnie różnymi produktami faktoringowymi, jakie mamy w swej ofercie. Proszę zwrócić uwagę na to, że w Credstep sam klient decyduje o tym, czy w jego sytuacji cenniejsze jest ograniczenie ryzyka niewypłacalności swojego kontrahenta, czy może walorem będzie możliwość skorzystania z cesji cichej i niewłączanie swojego kontrahenta bezpośrednio w przebieg transakcji. To samo z walutą wierzytelności. Jesteśmy w stanie finansować należności handlowe wyrażone zarówno w PLN, jak i w EUR oraz, co jest ewenementem w skali kraju, w SEK, czyli w walucie naszej rodzimej spółki-matki. To krok w stronę wsparcia dla polskich przedsiębiorców uczestniczących w obrocie międzynarodowym.

A co z ceną Waszych usług?

W Credstep mamy zupełnie nieortodoksyjne podejście do limitów faktoringowych. Zamiast kopiować już istniejące na rynku rozwiązania, zdecydowaliśmy się dać naszym klientom możliwie najbardziej transparentny cenowo produkt. Nasze wynagrodzenie za świadczone usługi to wyłącznie dyskonto od wartości brutto kupowanej faktury. Bez opłat przygotowawczych i administracyjnych, bez opłat za udzielenie limitu lub jego zmianę czy odnowienie.

Przypomnę, że zgodnie z naszą polityką transparentności, w Credstep każdy może sam wycenić wartość sprzedażową swojej wierzytelności fakturowej, a najtańszy koszt finansowania zaczyna się już od 1,25 proc. brutto za miesiąc.

 

 

Znamy już zatem mocne strony oferty Credstep Poland ale proszę wskazać największe wyzwania stojące aktualnie przed graczami z rynku usług finansowych B2B?

Może uda mi się ponownie Pana zaskoczyć, tym, że na pierwszym miejscu nie wskażę recesji, wieszczonej choćby w prasie ekonomicznej.

Jeśli nie straszna Panu recesja i fala niewypłacalności krajowych przedsiębiorstw, to co postrzega Pan jako wyzwanie dla firmy takiej, jak Credstep?

Proszę zwrócić uwagę na to, że właśnie bardziej świadome i proaktywne zarządzanie płynnością w firmach, w skład czego wchodzi korzystanie z usług profesjonalnych faktorów, takich jak Credstep Poland, może przyczynić się w pewnym stopniu do zniwelowania negatywnego trendu rosnącej ilości bankructw. Zwłaszcza start-up’y są wyeksponowane na ryzyko niewypłacalności – swojej i swoich kluczowych kontrahentów. Te firmy często upadają nie dlatego, że są nierentowne, że ich biznes-model był od początku zły. Mam nadzieję, że nie zabrzmi to pompatycznie, kiedy powiem, że możemy mieć swój mały wkład w rozwiązanie tego problemu.

Credstep Poland od samego początku zadeklarował się profilowo jako faktor pierwszego wyboru dla tych start-up’ów, którzy wskutek braku zdolności kredytowej, a nawet braku jakiejkolwiek wymiernej historii współpracy z bankami, nie mogą liczyć na jakąkolwiek ofertę kredytową ze strony banków. O ile dany start-up ma już swoich pierwszych klientów instytucjonalnych i wystawia im, wobec braku innej możliwości, faktury o odroczonym terminie płatności, to może być dla nas pełnoprawnym partnerem w interesach. Pozyskanie zainteresowania ze strony takich biznesowych debiutantów to właśnie ‘challenge’ dla Credstep.

Czy dostrzega Pan potrzebę wyjaśnienia potencjalnym klientom Credstep na czym polega faktoring i jakie są jego zalety? Zdaje Pan sobie sprawę z tego, że dla wielu krajowych przedsiębiorców faktoring to wciąż nowość?

Ma Pan absolutnie rację. To właśnie jedno z tych wyzwań stojących nie tylko przed nami, ale i przed całym rynkiem faktoringowym w Polsce. Małe i średnie przedsiębiorstwa zarówno potrzebują usług faktoringowych, jak i desperacko potrzebują przy tym wsparcia informacyjnego. Zdarza mi się prowadzić osobiście rozmowy z potencjalnymi klientami naszej firmy i bardzo często są to rozmowy zaczynające się od wytłumaczenia, czym jest faktoring. I tego, że faktoring może tylko pomóc firmie czekającej dwa, trzy miesiące na zapłatę od kontrahenta, a owa zapłata nie jest przy tym zdarzeniem przyszłym ale pewnym.

Nie wątpię, że Credstep z takimi zatorami płatniczymi umie sobie poradzić. Co chciałby Pan na koniec przekazać czytelnikom?

W naszym kraju mamy dwa miliony firm, a naszych rodaków charakteryzuje duch przedsiębiorczości, będący częścią naszej polskiej, życiowej zaradności. Jestem więc pewien, że przedsiębiorcy będą z własnej inicjatywy poszukiwać rozwiązań, w tym finansowych, najlepiej odpowiadających im potrzebom. A my, jako zespół Credstep, takie rozwiązania już mamy.