Przewagę buduje się dziś nie przez posiadanie wszystkich kompetencji wewnątrz organizacji, ale przez umiejętność połączenia najlepszych dostępnych na rynku i w nauce.

Prof. dr hab. inż. Jerzy Małachowski
Dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju
Ścieżka SMART dla konsorcjów wraca z budżetem 350 mln zł i możliwością dofinansowania projektu nawet do 140 mln zł – dlaczego akurat współpraca w konsorcjum, a nie samodzielne aplikowanie, jest dziś kluczowa dla polskich innowacji?
Najbardziej ambitne innowacje coraz rzadziej powstają w granicach jednej firmy – wymagają połączenia wiedzy naukowej, doświadczenia przemysłowego i zdolności wdrożeniowych. Konsorcjum pozwala te zasoby połączyć i rozłożyć zadania oraz ryzyka prac B+R. To szczególnie istotne przy projektach o dużej skali – w aktualnym naborze dofinansowanie jednego projektu może wynieść aż 140 mln zł, przy budżecie konkursu 350 mln zł. Konsorcjum może liczyć maksymalnie trzy podmioty, jego liderem musi być przedsiębiorstwo, a partnerami inne firmy, organizacje badawcze lub NGO – każdy musi mieć rzeczywistą rolę i odpowiadać za co najmniej jedno zadanie B+R. Nie chodzi o konsorcjum „pod konkurs”, ale o komplementarność kompetencji. Przewagę buduje się dziś nie przez posiadanie wszystkich kompetencji wewnątrz organizacji, ale przez umiejętność połączenia najlepszych dostępnych na rynku i w nauce.
Nabór potrwa do 16 października – co powinny wiedzieć firmy, które dopiero zastanawiają się nad budową konsorcjum? Ile czasu realnie trzeba na przygotowanie wniosku i skompletowanie partnerów?
Nabór trwa do 16 października 2026 r. do godziny 16:00 – dla utworzenia konsorcjum to ostatni dzwonek, trzeba zacząć już teraz. Firmy powinny zacząć nie od pytania „kogo wpisać do konsorcjum”, lecz od zdefiniowania problemu badawczego i brakujących kompetencji – dopiero wtedy warto szukać partnera. Już w pierwszym etapie eksperci sprawdzają kwalifikowalność konsorcjum i charakteru B+R, a tych informacji nie można poprawić podczas oceny. Wybór partnerów musi nastąpić przed złożeniem wniosku, a konsorcjum może liczyć maksymalnie trzy podmioty. Partnerzy muszą wspólnie uzgodnić zakres B+R, podział odpowiedzialności, budżet, harmonogram i prawa do wyników – to nie etap formalny, jakość współpracy powinna wynikać z logiki projektu. Kilka tygodni intensywnej pracy to minimum dla podmiotów z już zdefiniowanym pomysłem B+R.
Jakie projekty mają dziś największe szanse na sukces – czy widzi pan konkretne obszary technologiczne, w których NCBR szczególnie liczy na zgłoszenia konsorcjów?
Nie ma podstaw, by twierdzić, że NCBR preferuje AI, cyberbezpieczeństwo czy zdrowie jako takie – projekt musi wpisywać się w co najmniej jedną Krajową Inteligentną Specjalizację, ale rywalizacja odbywa się na poziomie jakości. Największe szanse mają projekty łączące: rzeczywiste B+R o wysokiej innowacyjności wobec rozwiązań dostępnych na polskim rynku, jasno udowodnioną potrzebę i potencjał wdrożeniowy oraz dobrze skonstruowany plan prac. System punktacji: za innowacyjność do 9 punktów, za potencjał wdrożenia do 7, za plan prac i wydatki do 5 – dodatkowo premiowany jest potencjał do transformacji rynku oraz ekoinnowacje, innowacje cyfrowe i te o pozytywnym wpływie społecznym. Sama etykieta modnej technologii nie daje wysokiej oceny – szukamy ambitnych projektów B+R rozwiązujących realny problem, z wiarygodną ścieżką wdrożenia. Pełna dokumentacja naboru dostępna jest na stronie NCBR – Ścieżka SMART, projekty realizowane w konsorcjach.
