Przemysł w Polsce i na świecie w ostatnich latach przechodzi intensywną transformację technologiczną. Po trzech wielkich rewolucjach technologicznych – wprowadzeniu maszyny parowej (I rewolucja), elektryfikacji i wdrożeniu produkcji taśmowej (II rewolucja) oraz rozwoju komputerów (III rewolucja) – obecnie znajdujemy się w dobie czwartej rewolucji przemysłowej, a jednocześnie intensyfikuje się już rewolucja piąta, czego wyrazem są koncepcje Przemysłu 4.0 oraz Przemysłu 5.0.

Paweł Kasprowicz
Ekspert w Departamencie Analiz i Zarządzania Danymi Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. Odpowiedzialny za analitykę oraz współautor aktualnej strategii spółki. Wieloletni ekspert programu Next Step Poland – analizującego ekosystemy innowacyjne i startupowe w rozwiniętych krajach europejskich, realizowanego wspólnie z Polskim Funduszem Rozwoju oraz Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości. Absolwent ekonomii w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, a także Uniwersytetu Warszawskiego w zakresie roli polityki ekonomicznej we wspieraniu innowacyjnej gospodarki.
Jak można zauważyć, przejście od czwartej do piątej rewolucji przemysłowej nastąpiło bardzo szybko – obie rewolucje częściowo się przenikają. Czym zatem są Przemysł 4.0 i 5.0 oraz jakie mają znaczenie w coraz szybciej zmieniającym się świecie? Warto znać ich podstawowe założenia, aby w pełni wykorzystać atuty, jakie oferują nowe metody produkcji.
Zjawisko rewolucji przemysłowej nie jest jedynie zmianą narzędzi produkcji, lecz głęboką przebudową sposobu funkcjonowania przedsiębiorstw, relacji człowieka z technologią oraz roli przemysłu w gospodarce i społeczeństwie. Przemysł 4.0 opiera się na cyfryzacji procesów produkcyjnych i integracji systemów informatycznych z fizycznymi urządzeniami.
Kluczową innowacją jest tutaj sieć Internet oplatająca świat i umożliwiająca globalną, natychmiastową komunikację.
Choć większości ludzi Internet kojarzy się głównie z rozrywką, komunikacją i dostępem do licznych portali, w praktyce produkcyjnej oznacza tworzenie „inteligentnych fabryk”, w których maszyny komunikują się ze sobą w czasie rzeczywistym, wykorzystując technologie takie jak Internet Rzeczy (IoT), sztuczna inteligencja (AI) czy analiza dużych zbiorów danych. Oznacza to również możliwość połączenia wcześniej sprzecznych założeń: masowej produkcji oraz personalizacji produktu dla konkretnego klienta.
Kluczowym celem tej koncepcji jest maksymalizacja efektywności, redukcja kosztów i automatyzacja produkcji, a równocześnie możliwość masowego przetwarzania danych o preferencjach konsumentów, a nawet uwzględniania w procesie produkcji oczekiwań konkretnego klienta.
W odpowiedzi na ograniczenia modelu opartego wyłącznie na efektywności technologicznej pojawia się koncepcja Przemysłu 5.0.
Jest ona rozwinięciem wcześniejszego paradygmatu, ale wprowadza istotną zmianę akcentów – z maszynowej automatyzacji na współpracę człowieka z technologią. Kluczowym założeniem jest humanocentryczność, czyli postawienie pracownika w centrum procesu produkcyjnego i wykorzystanie atutów niedostępnych maszynom, takich jak kreatywność czy umiejętność odczytywania kontekstu.
Technologią centralną dla Przemysłu 5.0 stają się tzw. „coboty” (ang. collaborative robots) – roboty oparte na interakcji człowieka z maszyną, takie jak egzoszkielety, zdalnie sterowane urządzenia czy rozwiązania wykorzystujące rozszerzoną rzeczywistość (AR – Augmented Reality). Tym samym możliwe staje się osiągnięcie synergii współpracy człowieka z maszyną – maszyny przejmują zadania rutynowe i niebezpieczne, pozostawiając człowiekowi rolę decyzyjną oraz kreatywną.
Rozwój tego kierunku automatyzacji będzie napędzany postępem w zakresie interfejsów łączących człowieka z komputerem – przede wszystkim pod względem ich efektywności, precyzji i intuicyjności.
Dla Polski nadejście Przemysłu 5.0 oznacza zarówno wyzwania, jak i szanse. Transformacja ta wymaga inwestycji nie tylko w technologię, ale również w kapitał ludzki – kompetencje cyfrowe, zdolność adaptacji oraz innowacyjność. Polska gospodarka, w której kapitał ludzki od lat stanowi istotny czynnik konkurencyjności, staje przed możliwością wyznaczenia nowych kierunków rozwoju. Kluczowe jest jednak to, aby nie przeoczyć zmiany, która dzieje się na naszych oczach.