Małe i średnie firmy przez długi czas postrzegały bezpieczeństwo cyfrowe jako dodatkowy koszt lub przeszkodę w prowadzeniu działalności. Dziś ta perspektywa diametralnie się zmienia – właściwa ochrona informacji wiąże się z realnym potencjałem biznesowym, który przedsiębiorcy zaczynają dostrzegać. Dane są jednym z najcenniejszych zasobów, a zdolność do ich zabezpieczania przekłada się bezpośrednio na wiarygodność wobec klientów, partnerów i inwestorów.

Krzysztof Gulda
Prezes PARP
Cyberbezpieczeństwo przestało być kosztem IT, a stało się jednym z kluczowych czynników wartości przedsiębiorstwa. Dziś mówimy o realnych liczbach: tylko w 2024 r. odnotowano ponad 600 tys. zgłoszeń incydentów, a ponad 80 proc. firm deklaruje gotowość zapłacenia okupu po utracie dostępu do danych. To pokazuje, że brak inwestycji w bezpieczeństwo oznacza konkretne ryzyko finansowe i operacyjne. Z drugiej strony firmy, które wdrażają skuteczne mechanizmy ochrony i potrafią to komunikować, zyskują przewagę konkurencyjną, łatwiejszy dostęp do partnerów i finansowania oraz wyższy poziom zaufania klientów. Cyberbezpieczeństwo nie tylko chroni – ono dziś realnie zarabia na rozwój firmy – podkreśla Krzysztof Gulda, prezes PARP.
Cyberatak czy okup?
W 2024 r. liczba zgłoszeń zarejestrowanych przez CERT wyniosła 600 990, z czego 103 449 to obsłużone incydenty. Wskazuje to na dużą skalę zagrożeń cyberbezpieczeństwa i kontynuację trendu wzrostowego, ponieważ w porównaniu z 2023 r. liczba zgłoszeń wzrosła o 62 proc., a liczba zarejestrowanych incydentów cyberbezpieczeństwa – o 29 proc.
Badanie VECTO z 2025 r. tylko potwierdza, że bezpieczeństwo cyfrowe staje się kwestią przetrwania biznesu: ponad 80 proc. polskich firm byłoby gotowych zapłacić okup w przypadku całkowitego zaszyfrowania danych przez hakerów. Okazuje się bowiem, że koszty przestojów, odzyskiwania danych, ale i odbudowy zaufania klientów są dla wielu firm trudne do oszacowania.
Rosnąca świadomość klientów i rynku
Z raportu PARP pn. „Wybrane technologie cyfrowe i stopień ich wykorzystania w przedsiębiorstwach w latach 2019–2025” wynika, że polskie firmy coraz poważniej traktują kwestie ochrony cyfrowej infrastruktury. W latach 2019–2025 ponad 90 proc. przedsiębiorstw stosowało co najmniej jeden środek cyberbezpieczeństwa, co potwierdza rosnącą świadomość zagrożeń w biznesie. Widoczna jest również coraz większa popularność wykorzystywania co najmniej dwóch metod uwierzytelniania – odsetek polskich firm w tym przypadku przekracza 40 proc. Najczęściej stosowanym rozwiązaniem pozostaje jednak silne hasło do identyfikacji i uwierzytelniania użytkowników, które w 2025 r. wykorzystywało 81 proc. badanych przedsiębiorstw.
Rosnąca liczba cyberzagrożeń sprawia, że świadomość ryzyka jest coraz większa, również wśród konsumentów. Klienci nie pytają już wyłącznie o cenę i jakość produktu, lecz także o to, jak firma chroni ich dane i czy działa odpowiedzialnie w środowisku cyfrowym. Dla MŚP oznacza to konieczność zmiany podejścia do kwestii cyberbezpieczeństwa, które trzeba traktować jako element oferty i komunikacji marki. Transparentność w tym obszarze może stać się przewagą konkurencyjną, szczególnie na rynkach wymagających wysokich standardów zgodności i bezpieczeństwa.
Cyberbezpieczeństwo podstawą zaufania
Aby skutecznie wykorzystać cyberbezpieczeństwo jako element wizerunku firmy, nie zawsze potrzebne są ogromne budżety. Kluczowe jest podejście systemowe: edukacja pracowników, wdrożenie podstawowych standardów bezpieczeństwa, regularne testy oraz komunikowanie tych działań na zewnątrz. Nawet proste informacje o stosowaniu szyfrowania danych czy polityce prywatności zgodnej z najlepszymi praktykami mogą budować zaufanie klientów.