
Marcin Myśliwczyk
Stoi na czele polskiego oddziału auticon, globalnej firmy konsultingowej i przedsiębiorstwa społecznego, które od 15 lat aktywizuje rynkowo specjalistów w spektrum autyzmu w obszarze IT i nowych technologii. Od lat związany z cyfrową transformacją oraz rozwojem kompetencji przyszłości.
Na ile neuroróżnorodność jest dziś realnie obecna w polskich organizacjach?
Mamy dużą dysproporcję między deklaracją a rzeczywistością. Zarządy znają już to pojęcie i włączają je do strategii ESG czy DEI, ale wciąż jesteśmy na etapie „świadomości bez infrastruktury”. Z raportu „Neuroatypowi na rynku pracy”, przygotowanego z Fundacją JiM, wynika, że 77 proc. osób neuroatypowych doświadcza wykluczenia w pracy, a 65 proc. nie widzi w swoich firmach narzędzi wsparcia. Temat przestał być niszą pod względem rozpoznawalności, ale wciąż nią jest w dojrzałym wykonaniu.
Gdzie przebiega granica między realną wartością neuroróżnorodności a „diversity-washingiem”?
Dokładnie w punkcie styku deklaracji z prozą pierwszego dnia pracy. Firmom, którym neuroinkluzja wychodzi, wspólne są cztery rzeczy: dostosowania sensoryczne jako standard; dedykowane role wsparcia (u nas Job Coachowie); ocena za dowożone rezultaty, nie za small talk w kuchni; jasne, pisane zasady zamiast niepisanych reguł.
Co systemowo najbardziej utrudnia osobom neuroatypowym wejście na rynek pracy?
W rekrutacji 91 proc. badanych trafia na nieczytelne ogłoszenia pełne ogólników, a 24 proc. rekruterów przyznaje, że odrzuciło kandydata za nietypowe zachowanie pod wpływem stresu. W pracy otwarte przestrzenie i zakaz słuchawek ANC powodują przeciążenie sensoryczne, a ponad połowa pracowników ukrywa diagnozę, maskując się kosztem wypalenia. 42 proc. deklaruje gotowość odejścia w ciągu roku, tylko 13 proc. otrzymało jakiekolwiek dostosowania.
Jaką jedną myśl powinien zapamiętać menedżer, który zaczyna myśleć o tym temacie?
Neuroinkluzja to nie akcja charytatywna, tylko wyższa kultura zarządzania, podnosząca efektywność całego zespołu. Menedżer, który precyzyjnie deleguje, ogranicza hałas sensoryczny i rozlicza za wyniki, sprawia, że zyskuje cały zespół. Włączenie potencjału osób autystycznych to dla polskiej gospodarki szansa na miliardowe zyski i wzrost PKB.