Home » Kobieta w biznesie » Stereotypy nie są już tak krzywdzące jak kiedyś
Kobieta w biznesie

Stereotypy nie są już tak krzywdzące jak kiedyś

kobiety
kobiety
Fot.: TVN/Krzysztof Dubiel

Dorota Wellman

Dziennikarka, prowadząca „Dzień dobry TVN” oraz „Inspirujące kobiety” w TVN Style

Czy według Pani różnorodność w biznesie oraz zgodna współpraca kobiet i mężczyzn przynosi wiele korzyści? Czy to jest istotne i potrzebne?

Według mnie różnorodność w ogóle w biznesie jest niezbędna. Dzięki niej nie tylko wspólnie działamy, ale również wnosimy inny sposób myślenia, różne spojrzenia. Tym sposobem tworzy się nowa jakość. Niech twórczo mieszają się kobiety, mężczyźni, różne narodowości, ludzie różnych wyznań, poglądów politycznych, upodobań seksualnych – wszyscy jako różnorodny zespół dają nową jakość, która przekłada się na sukces w biznesie. Trzeba też podkreślić, że z badań wynika, że firmy, które równomiernie zatrudniały kobiety i mężczyzn, osiągały o 15 proc. wyższe dochody od firm jednolitych płciowo. 

A jeśli chodzi o Polki w biznesie – czy według Pani odgrywamy ważne role w wielu branżach?

Mamy coraz więcej kobiet w biznesie. W przedsiębiorstwach, z własnymi firmami, które podejmują różnorodne działania biznesowe i odnoszą sukcesy, a także kobiet, które weszły do zarządów dużych firm i mają decydujące zdanie np. dotyczące finansów. Niestety, nadal bardzo mało wiemy o tych kobietach i to mężczyźni głównie są widoczni, odbierają różne nagrody i wyróżnienia. Myślę jednak, że to się szybko zmieni. Oczywiście istotne jest to, by zmieniło się przede wszystkim myślenie, które gdzieś tam cały czas pokutuje, że kobieta sama nie może odnieść dużego sukcesu. Ciągle jeszcze pojawiają się głosy, że jest to tak nieprawdopodobne, że na pewno stoi za tym mężczyzna. 

A co Pani myśli o stereotypach związanych z kobietami i pracą?

Myślę, że nie są już takie krzywdzące, jak były kiedyś. Pod tym względem naprawdę wiele się zmieniło i coraz częściej pojawiamy się w branżach, które były przypisane mężczyznom, jak chociażby w branży IT, nieruchomościach, finansach, prawie itd. Jest coraz lepiej, ale dotyczy to głównie dużych ośrodków – w mniejszych miejscowościach jest jeszcze czas, żeby to poprawić, ale myślę, że i tu, to się zmieni. Kobiety nie są też postrzegane jako osoby gorzej zarządzające czy mniej kreatywne.

To jak dać kobietą siłę, by nie bały się sięgać po swoje?

Według mnie to inne kobiety powinny dać im siłę. Warto, by kobiety, które zaczynają przygodę w biznesie postawiły na szkolenia. Jest ich teraz dużo, często są darmowe. Ważna jest też siła wsparcia innych kobiet i pokazywanie tych, którym się udało – i nie zawsze z wielkim nakładem finansowym, zasobami i wsparciem. Ważne są także programy wspierające kobiety w biznesie, które też mamy w Polsce – trzeba poszukać, włożyć trochę wysiłku, by znaleźć inspiracje. Jeśli mamy pomysł, to idźmy za marzeniami! Naprawdę w większości tym kobietom, które za nimi poszły, się udaje.

Chyba też jest w tym pewna trudność, bo chociaż podobnie jak mężczyźni mamy predyspozycje, wykształcenie i chęć do rozwoju, to często chcemy to godzić np. z założeniem rodziny… a to już nie jest takie proste, prawda?

Tym, co nas hamuje jest to, że jesteśmy bardzo odpowiedzialne i wiemy, że najważniejszą częścią naszego życia jest nasza rodzina. I wtedy np. nie decydujemy się na wzięcie stanowiska, która wymaga wielu godzin pracy albo większej odpowiedzialności, bo domyślamy się, że będziemy miały wyrzuty sumienia, że zaniedbujemy życie rodzinne, w tym wychowanie dzieci i kontakt z nimi. Jest coraz więcej przykładów, które pojawiają się w moich programach, że da się te dwie rzeczy połączyć, tylko potrzeba warunków. Pierwszy to dobra samoorganizacja. Drugie to wspierający partner – jeśli będzie uważał, że to jest niepotrzebne i że to jakaś tam nasza ambicyjka, to z pewnością się na to nie zdecydujemy.

Warto pamiętać, że nie ma idealnego, lukrowanego życia, jednak satysfakcja z życia zawodowego przenosi się również na satysfakcję z życia rodzinnego, bo szczęśliwa mama, to również szczęśliwa pracownica, i odwrotnie. 

Co polepszyłoby sytuację kobiet na rynku pracy? 

Po pierwsze – programy wspierające kobiety w pracy. Powinny być w każdej instytucji, na szczęście w wielu z nich już są i dzięki temu skutecznie aktywizują kobiety. Po drugie, w sferze publicznej, czyli tej która zależy od polityków, powinny być ustawy, które umożliwiają i ułatwiają połączenie życia rodzinnego z życiem zawodowym. Po trzecie – musi być wzajemna solidarność kobiet, która powoduje to, że jedna kobieta ciągnie na szczyt następną, że się jej nie boi i nie wspiera, bo traktuje jak konkurencję. Po czwarte, myślę, że dobrze by było, aby więcej mężczyzn myślało o kobietach w biznesie nie jak o zagrożeniu, a jak o partnerstwie, z którego wynika wiele dobrego. Dla obu płci ma to niezwykłą korzyść i jeśli tak pomyślimy o kobietach w biznesie, to będziemy je wspierać, a nie niszczyć i zniechęcać.

Jak zatem kobiety mogą się wzajemnie inspirować, aby iść wspólnie na szczyt?

Potrzebny jest nam przykład. Dlatego też w moim nowym programie „Inspirujące kobiety” w TVN Style pokazuję bardzo różnorodne bohaterki. Młode, starsze. Działające w biznesie, w nauce, udzielające się charytatywnie. Zależało nam na tym, by pokazać kobiety z całej Polski, nie tylko z dużych miast, z różnych branż, które mają różnorodne pomysły na siebie i biznes. Pokazać, że trzeba mieć w sobie dużo samozaparcia, bo nigdy nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Zobaczyć, jak istotna w tym jest konsekwencja w realizacji marzeń. I jak nie zniechęcać się głupimi uwagami, bo one robią swoje, pomimo wszystkiego i wszystkich. Chciałam, by inne kobiety popatrzyły na nie z radością i też robiły swoje. Da się!

Next article