Home » Samochód w firmie » Nowoczesna flota to nie tylko elektronika na kołach
Samochód w firmie

Nowoczesna flota to nie tylko elektronika na kołach

Piotr Gawełczyk

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW, dziennikarz, publicysta, od blisko dekady związany z międzynarodowym transportem drogowym

Jak wynika z raportu „Transport 2050” opracowanego przez ekspertów z OECD transport towarowy może do 2050 r. wzrosnąć o 150 proc., a większość tego wzrostu przypadnie na stale unowocześniany transport drogowy. W zdecydowanej większości polskich firm z branży międzynarodowego transportu drogowego przeważają pojazdy o najwyższej klasie ekologiczności – Euro 6.

Jednak nawet najnowocześniejsza flota to jedynie elektronika na kołach, jeśli brakuje pierwiastka ludzkiego. Mówiąc wprost – bez kierowcy ani rusz, dosłownie i w przenośni. I czy tego chcemy czy nie, taka sytuacja będzie się utrzymywać dopóty, dopóki nie wejdziemy w autonomiczny świat, a do tego jeszcze chyba jednak daleka droga. Dopiero układ człowiek – maszyna tworzy komplementarną całość.

No dobrze, tylko skąd tych kierowców brać? Po pierwsze, ze względu na jego specyfikę, to nie zawód dla każdego; po drugie – komercyjne kursy kosztują fortunę, a dokładniej rzecz biorąc ok. 10 tys. zł. Kogo z młodych na to stać?

Według orientacyjnych danych na polskim rynku brakuje 100 tys. kierowców zawodowych i niedobór ten stanowi jeden z największych barier w rozwoju firm transportowych. Jest to skutek m.in. likwidacji kształcenia zawodowego. Szkoły branżowe lata temu zaprzestały prowadzenia klas o profilu kierowcy-mechanika, co odbija się nam dziś czkawką. Dzięki determinacji Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce, po trwających dziesięć lat staraniach organizacji, w 2015 r. udało się przywrócić nauczanie tego zawodu w „branżówkach”. Na rynek trafiła już spora grupa młodych adeptów, lecz nadal jest to kropla w morzu potrzeb. Dlatego też ZMPD podjęło się wysiłku promowania tego zawodu w szkołach branżowych I stopnia, a partnerem ogólnopolskiej akcji został jeden z czołowych producentów ciężarówek.

Hasło przewodnie akcji brzmi: „Actros Team. Ruszamy do szkół”. Jak do tej pory odbyly się spotkania w 15 szkołach, już typowane są następne. Ich wspólnym mianownikiem jest to, że poza przedstawicielami Zrzeszenia oraz członkami ZMPD – właścicielami firm transportowych, biorą w  nich udział influencerzy – młodzi zawodowi kierowcy, którzy błyskawicznie łapią kontakt z młodzieżą. Katarzyna „Kate TruckDriverka” Żółtek, Adrian „Trucker Packer” Poździej oraz Artur „ArtDrive” Szymański z jednej strony zachęcają uczniów do dalszej nauki w zawodzie, z drugiej zaś przekonują tych jeszcze niezdecydowanych.

To praca u podstaw, która zajmie wiele lat, ale wierzymy, że przyniesie spodziewane efekty. Duże znaczenie ma wsparcie czołowego producenta ciężarówek, bo młodzież jest najnowszym modelem ciągnika siodłowego zachwycona – zarówno jego wyglądem, jak i technologią, a to dodatkowa motywacja do pozostania na drodze do tego zawodu.

Next article