Home » Samochód w firmie » Polacy miłośnikami używanych czterech kółek
Samochód w firmie

Polacy miłośnikami używanych czterech kółek

Michał Jesionowski

Założyciel oraz prowadzący od początku największy kanał motoryzacyjny na polskim YouTube „Miłośnicy 4 Kółek – zrób to sam”

Rynek motoryzacyjny na świecie przechodzi transformację, jednak czy polski konsument jest gotowy na te zmiany? Czy ma on swoje, preferowane gusta, a jego oczekiwania wobec samochodu pokrywają się z narzucanymi przez UE dyrektywami?


Jak długo jest pan związany z motoryzacją? Co sprawiło, że zdecydował się pan założyć kanał „Miłośnicy czterech kółek”?

Moja przygoda z motoryzacją rozpoczęła się 24 lata temu, gdy jeszcze przed erą filmów „Szybcy i wściekli” polska strefa tuningu podążała w bardzo ciekawym kierunku. Dzisiaj nazwalibyśmy ją wieś-tuningiem, ale ja, będąc nastolatkiem, fascynowałem się nią, zbierałem i katalogowałem zdjęcia przerobionych aut. Rodzice nie zgodzili się na szkołę samochodową, przez co moja pasja do motoryzacji ucichła. Przełom nastąpił, gdy postanowiłem dorabiać jako kierowca taksówki. Wtedy to kupiłem podręcznik pt. „Sam naprawiam BMW E34”. Po kilku samodzielnych próbach. Kilka lat później, kiedy miałem już zielona Toyotę Avensis mój ówczesny przyjaciel zabrał mnie do samoobsługowego warsztatu samochodowego, gdzie postanowił nauczyć mnie wymiany tarczy i klocków hamulcowych. Okazało się to dla mnie proste i sprawiające niesamowitą przyjemność – postanowiliśmy to nagrać i udostępnić na YouTubie. Tak powstało pierwsze 8 odcinków na kanale Miłośnicy czterech kółek Zrób to sam, założonym 15 lutego 2015 roku. Wtedy miałem po kilkaset wyświetleń, dzisiaj jest to ponad1,5 miliona subskrybentów.

Biorąc pod uwagę pana doświadczenie, jakie wyzwania stoją przed branżą motoryzacyjną w ciągu najbliższych lat?

Tę przyszłość chcielibyśmy malować jako świetlaną dla aut elektrycznych oraz hybrydowych i tak może się stać, jednak według mnie stoi ona pod wielkim znakiem zapytania w związku z wiecznie dziurawym polskim prawem, które nigdy nie nadążało za unijnymi dyrektywami. Już teraz dochodzi do barbarzyńskich praktyk, gdzie ludzie, nieznający się na samochodach hybrydowych lub elektrycznych biorą się za ich naprawianie, przez co dochodzi do pożarów itp. Nie wierzę też w to, że auta spalinowe niedługo całkowicie znikną z rynku, ponieważ już teraz przepisy unijne podlegają zmianom w tej kwestii. Samochody elektryczne staną się dodatkiem i w ciągu 20-30 lat, będą stanowić ok. 40 proc. wszystkich aut.

Polska nadal jest w tyle, jeśli chodzi o poziom usług w warsztatach. Mimo że prowadziłem serie kilku odcinków mających charakter informacyjny nt. tego, jak uchronić się przed nieuczciwym klientem lub jak być wobec niego fair, to nadal w społeczeństwie panuje przekonanie, że bez faktury lub paragonu będzie korzystniej, przez co klient, ale też sam mechanik pozbawia się prawa do gwarancji, reklamacji.

W jaki sposób ewoluują oczekiwania konsumentów względem pojazdów i jakie nowości technologiczne zyskują na popularności?

Pandemia oraz wojna w Ukrainie sprawiła, że polscy konsumenci są w regresie – szukają samochodów jak najtańszym kosztem, co doprowadza do wielu patologii. Trudno mówić tu o nowościach, ponieważ grupa moich odbiorców to średniozamożne osoby, które nie stać na nowe auta. Obecnie ceny samochodów używanych o tych samych parametrach są droższe niż 5 lat temu, ponieważ Niemcy nie chcą pozbywać się swoich aut, z kolei obywatele Ukrainy na potęgę wywożą je z Polski do swojego kraju.

W którym kierunku świadomość konsumentów i ich oczekiwania wobec pojazdów będą rozwijać się w przyszłości?

Konsumenci częściej unowocześniają swoje samochody. Bardzo mocno widoczny będzie trend obniżania spalania, czyli poszukiwania ekologicznych tuningów. Powraca również moda na instalacje gazowe. Jeśli tendencja na rynku i koniunktura motoryzacyjna zacznie być znowu wzrostowa, myślę, że konsumenci się „odblokują” i znowu zaczną kupować nowsze i nowe samochody. Wszystko wskazuje na to, że stanie się to w ciągu najbliższych 5 lat.

Next article