Elżbieta Łukacijewska, Poseł do Parlamentu Europejskiego

 

ak podróże służbowe wyglądają z perspektywy europosła, gdzie dużą część czasu spędza się w drodze?

Każdego tygodnia europoseł odbywa podróż z kraju zamieszkania do miejsca pracy, czyli do Brukseli lub Strasburga. Nie jest to typowa podróż służbowa, gdyż nie jesteśmy delegowani z miejsca pracy, tylko jedziemy do naszego miejsca pracy, które znajduje się zagranicą.

Dokąd najczęściej podróżuje Pani służbowo?

Zazwyczaj trzy razy w miesiącu wyjeżdżamy do pracy w Parlamencie Europejskim w Brukseli, raz w miesiącu podróżujemy na sesję plenarną, która odbywa się w Strasburgu. Warto zaznaczyć, że na czas tej sesji praktycznie cały Parlament „przenosi” swoją pracę właśnie do Strasburga. Więc oprócz posłów podróżuje również zaplecze administracyjne oraz asystenci. W sumie każdego miesiąca odbywamy minimum 8 podróży z i do kraju zamieszkania. Oprócz regularnych, cotygodniowych podróży zdarza się, że odbywamy podróże, które dotyczą naszej działalności w komisjach i delegacjach parlamentarnych. Często są to loty interkontynentalne związane z misjami gospodarczymi, konferencjami czy też wizytami studyjnymi, w których jako posłowie uczestniczymy.

Jakie preferuje Pani środki transportu?

Oczywiście ze względu na odległość, szybkość przemieszczania się najczęściej preferowaną formą transportu jest podróż samolotem. Choć biorąc pod uwagę fakt, iż w moim przypadku podróż odbywa się z jedną, a czasem z dwoma przesiadkami oraz dodatkowo z wykorzystaniem podróży samochodem, to wciąż jest to najszybszy sposób transportu. Niestety, nie mamy możliwości przemieszczania się z Polski bezpośrednimi połączeniami kolejowymi do Brukseli, a szkoda, bo myślę, że byłaby to częsta forma podróży.

Podróż służbowa może być czasem poświęconym zarówno na niezbędny wypoczynek, jak i pracę. Jakie elementy w środku lokomocji uważa Pani niezbędne, by wykorzystać czas efektywnie w tych dwóch wymiarach?

Podróżując do miejsca pracy zazwyczaj poświęcamy czas na przygotowanie się do ważnych spotkań, posiedzeń komisji, wystąpień i innych codziennych obowiązków. Niezbędny jest więc dla nas dostęp do Internetu, który pozwala zapoznać się z dokumentami i dzięki któremu możemy być na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami politycznymi i codzienną prasą. Choć niejednokrotnie dokumenty te musimy posiadać w formie wydruku bądź wersji elektronicznej na naszych urządzeniach, bo jak wiadomo niestety rzadko kiedy mamy dostęp do WiFi na pokładzie samolotu. Ważne jest też odpowiednie oświetlenie w czasie trwającej wiele godzin podróży. Tym, co pozwala się zrelaksować i oczywiście, co sprawia, że podróż staje się krótsza jest muzyka.

Jako europoseł pokonuje Pani setki, a nawet tysiące kilometrów w skali miesiąca. Czy jest coś, co szczególnie umila/skraca Pani czas w podróży służbowej?

Dobra książka – bez tego nie wyobrażam sobie mojej podróży. Oczywiście zdarza się również, że często podczas naszych podróży nadrabiamy zaległości w śnie i jest to czas, kiedy możemy trochę odpocząć. Aktywny tydzień pracy w Parlamencie Europejskim połączony z równie aktywnym i mijającym w bardzo szybkim tempie weekendem, podczas którego niejednorodnie uczestniczymy w spotkaniach z wyborcami, różnego rodzaju uroczystościach w swoim regionach, powodują, że wielu z nas zaraz po starcie samolotu po prostu zasypia.