Skip to main content
Home » Edukator przedsiębiorcy » Koncepcja ESG ma spowodować realne zmiany w procesach biznesowych
Edukator przedsiębiorcy

Koncepcja ESG ma spowodować realne zmiany w procesach biznesowych

Fot.: Renata Dąbrowska

Natalia Hatalska

CEO, założycielka oraz Head of Foresight w infuture.institute, uznawana jako jeden z 10 najważniejszych autorytetów polskiego biznesu, Financial Times umieścił ją na liście New Europe 100, prezentującej 100 osób z Europy Środkowo-Wschodniej, zmieniających społeczeństwo, politykę i biznes, W 2022 roku znalazła się na Liście Kobiet Roku Forbes Women Polska i na liście Esomar Insight250, obejmującej 250 osób z całego świata, w tym innowatorów, przedsiębiorców i badaczy skupiających się na poprawie jakości badań rynkowych

Narzucając obowiązek raportowania działań ESG zmusza się firmy do zmiany myślenia i strategii funkcjonowania. Zysk z ich implementacji jest oczywisty – to dobrostan naszej planety.

Jakie trendy obecnie wpływają na cele zrównoważonego rozwoju?

Wszystkie. Pojawia się tylko pytanie, czy wszystkie w ten sam sposób. Dwa lata temu opracowaliśmy w infuture.institute wskaźnik wpływu trendów na cele zrównoważonego rozwoju. I wskaźnik ten jednoznacznie pokazuje, że niektóre trendy mają wpływ pozytywny – to znaczy, że przyspieszają realizację celów, a niektóre trendy mają wpływ negatywny – to znaczy opóźniają lub wręcz uniemożliwiają realizację celów. Do tych pierwszych należą chociażby takie trendy, jak: Rezyliencja, Hiperlokalność czy Biomateriały. Do tych drugich – Rozczarowanie demokracją, Osamotnienie czy Polaryzacja. Trendy są jednak efektem działania ludzi i jako takie podlegają naszemu wpływowi. Mówiąc inaczej, na trendy można wpływać. Oznacza to, że tym trendom, które mają negatywny wpływ na realizację celów zrównoważonego rozwoju, powinniśmy przeciwdziałać, a te, które mają pozytywny wpływ, powinniśmy wzmacniać. Można to robić na wielu poziomach – poczynając od działań indywidualnych, przez działania podejmowane przez firmy, a na działaniach podejmowanych przez rządy kończąc.  

W jaki sposób te trendy ewoluują? Cześć z nich z czasem zamiera lub się dzieli na mniejsze?

Jeśli trend „zamiera”, to oznacza, że to nie jest trend a moda. Trendy to trwające w czasie zmiany. Niestety obecnie w społeczeństwie, w tym przede wszystkim w biznesie, za trendy uznaje się często chwilowe mody albo wręcz hasła, które powstały w ramach kreatywnej burzy mózgów, a nie na podstawie dogłębnej analizy danych. Nie niosą one realnej informacji i tylko wprowadzają chaos do i tak niepewnej już rzeczywistości. Trendami nie są również konkretne rozwiązania technologiczne. Są one odpowiedzią na trend. Przykładem może być tu chociażby intensywny rozwój pociągów dużych prędkości. To odpowiedź na takie trendy, jak m.in. postępujący rozwój technologiczny, urbanizacja czy zmiany w sposobie pracy.

Dlaczego zrozumienie i dostosowanie się do aktualnych trendów powinno być istotne dla polskich przedsiębiorców?

Wiele firm patrzy na cele zrównoważonego rozwoju na poziomie makro i traktuje je jako regulacje ustalone przez rządy i największe instytucje międzynarodowe, a obciążające firmy. Tymczasem Agenda 2030 wyznacza cele dla wszystkich: rządów, firm, organizacji, społeczeństw i pojedynczych ludzi. Zysk z implementacji celów i dostosowania się do trendów jest oczywisty – to po prostu lepszy świat na wielu poziomach: społecznym, gospodarczym czy środowiskowym. Narzucając obowiązek raportowania działań ESG, w pewnym stopniu wymusza się na firmach zmiany ich myślenia i funkcjonowania. Jako świat przechodzimy też z gospodarki liniowej na gospodarkę obiegu zamkniętego i mam nadzieję, że polskie firmy szybko się do tych zmian przekonają. W ESG nie chodzi bowiem o samo zaraportowanie, „odhaczenie” czy pokazanie się, ale o realną zmianę w podejściu do procesów biznesowych.

Jak polscy przedsiębiorcy reagują na zmieniające się regulacje z zakresu zrównoważonego rozwoju i czy są przygotowani do zmian strategicznych w zakresie raportowania ESG?

Myślę, że duże firmy są świadome tych zmian. Trochę inaczej jest w przypadku firm SMEJeżeli chodzi o zmiany regulacyjne, to wiadomo, że zawsze są one wyzwaniem. Od globalnego kryzysu z 2008 r. przedsiębiorcy mają jednak do czynienia z tzw. tsunami regulacyjnym, które narzuca kolejne zmiany administracyjne, legislacyjne, prawne, księgowe. Duże firmy rozbudowują działy compliance, są więc świadome i zakładam, że w jakimś sensie przygotowane na czekające je reformy w zasadach raportowania i uwzględnianie elementu ESG.

Jakie działania instytucji publicznych mogą wspierać przedsiębiorców w integracji celów zrównoważonego rozwoju z ich strategiami?

Mamy kontakt z administracją publiczną i dochodzą do nas sygnały, że niestety zrozumienie potrzeby realizacji celów zrównoważonego rozwoju wśród polskich firm jest niewielkie. Mówię tu o mniejszych podmiotach oczywiście. W ubiegłym roku robiliśmy też badanie dotyczące świadomości celów zrównoważonego rozwoju wśród Polaków. Okazało się, że 57 proc. Polaków nic o tych celach nie wie. To istotny problem. Nie da się pracować na rzecz lepszej przyszłości, jeśli nie wiemy, jak mamy to robić. Instytucje publiczne organizują więc spotkania i szkolenia, które są przydatne przede wszystkim małym firmom. Warto jednak pamiętać, że odpowiedzialność za realizację celów zrównoważonego rozwoju spoczywa jednak też na samych firmach. Chodzi o to, aby patrzeć na realizację tych celów z innej perspektywy, w sensie – nie jako coś wyłącznie obciążającego, utrudniającego życie, ale jako wspólne działanie na rzecz lepszego świata.


Natalia Hatalska: W ESG nie chodzi bowiem o samo zaraportowanie, „odhaczenie” czy pokazanie się, ale o realną zmianę w podejściu do procesów biznesowych.

Fot.: Renata Dąbrowska
Next article