m większa flota, tym większa odpowiedzialność przedsiębiorstwa, również w kwestii bezpieczeństwa swoich pracowników. Czy dobrym wyjściem są profesjonalne szkolenia jazdy?

Niezaprzeczalnie tak! Wiem z doświadczenia, że nawet najlepsi kierowcy miewają złe nawyki. Firmy coraz częściej zwracają na to uwagę. Organizują szkolenia z bezpiecznej jazdy, instalują różne rozwiązania techniczne analizujące nawyki danego kierowcy, ale także wprowadzają różne programy motywacyjne związane właśnie z bezpieczeństwem na drodze. Oklejony w barwy danej marki samochód na drodze to także wizytówka przedsiębiorca, a prowadzący pojazd staje się jego ambasadorem. Wszelkie działania podejmowane przez firmy mają wpływać na bezpieczeństwo, pomagają jednak również w optymalizacji samej jazdy i kosztów, nabywaniem nawyków i zwiększeniem świadomości z konsekwencji podejmowanych decyzji na drodze. Bezpieczeństwo jest najważniejsze niezależnie od tego, czy jest to samochód rajdowy, osobowy czy ciężarowy. Spędzanie długiego czasu za kółkiem jest wyczerpujące – sytuacja na drodze wymaga pełnego, nieustannego skupienia. Niezwykle ważnym jest kreowanie mody na bezpieczną jazdę, nad czym pracują i pracować powinny świadome przedsiębiorstwa.

Jednak sytuacje na drodze są różne i nawet najbardziej doświadczony kierowca może popełnić błąd. Należy działać profilaktycznie, np. odpoczywając w trasie. Jakie czynniki jeszcze mogą pomóc uniknąć problemów?

Odpoczynek jest bardzo ważny – zachęcam do robienia przerw, choćby krótkich. Gdy czujemy, że przez zmęczenie nasze reakcje zaczynają być spowolnione – musimy się zatrzymać. Zmęczenie to przeciwnik, z którym nie należy walczyć „kawą”. Trzeba po prostu zrobić przerwę. Ważne także, aby pamiętać o podstawowych kwestiach, takich jak: czyste szyby, lusterka i lampy. Lepsza widoczność pozwala na szybszą reakcję w chwili zagrożenia. Kierowcy, którzy spędzają dużo czasu w samochodzie, często muszą sięgać również po telefon. Według statystyk co czwarty wypadek spowodowany jest używaniem telefonu w trakcie jazdy. To nie tylko wysoki mandat i punkty karne, ale przede wszystkim zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu.

We flocie ważny jest rachunek ekonomiczny. Jako przedstawiciel handlowy mógłby Pan godzić się na codzienną jazdę kompaktowym samochodem o niższych osiągach?

Wiem, że w firmach ważne są kwestie ekonomiczne. Coraz częściej pomocne są nowe technologie, przede wszystkim związane z alternatywnymi źródłami napędu. Wielokrotnie wspominałem, że dla mnie – w jeździe cywilnej – liczy się przede wszystkim komfort, a nie osiągi. Osiągi są ważne w sporcie, gdy rywalizujemy na ułamki sekund. Poza odcinkami specjalnymi chcę bezpiecznie i komfortowo dotrzeć do celu, osiągi nie są tak ważne.

 

 

Wielu kierowców sądzi, że wraz z doświadczeniem mogą sobie pozwolić na szybszą jazdę. Czy zgodziłby się Pan z tym stwierdzeniem jako osoba o nieporównywalnym doświadczeniu?

Pokonuję rocznie kilkadziesiąt tysięcy kilometrów w samochodzie cywilnym, spory dystans również w rajdówce. Owszem, z biegiem lat i nabieraniem doświadczenia kierowca staje się bardziej pewny siebie, co jest oczywiste. Nie uważam jednak, aby doświadczenie zezwalało na jazdę niezgodną z przepisami. Choć stan dróg w naszym kraju z roku na rok polepsza się, w wielu miejscach są ograniczenia, które zarządca drogi stawia nie bez przyczyny. Doświadczenie w trudnych sytuacjach może pomóc, ale nie jest usprawiedliwieniem dla nadmiernej prędkości. Przepisy są równe dla wszystkich.

Coraz więcej przedsiębiorstw na bieżąco monitoruje swoją flotę, nagradzając swoich pracowników za spokojna jazdę. Jednak czy taka jazda nie powinna wynikać z czystej odpowiedzialności?

Kiedyś czytałem badania, że monitoring pozytywnie wpłynął na ekonomiczne osiągi floty. Oszczędności wynikały nie tylko z mniejszego zużycia paliwa, ale też z ostrożniejszej jazdy, która wpłynęła na stan techniczny samochodów. Bezszkodowa jazda wpłynęła na obniżenie stawek ubezpieczenia. Oczywiście, sumienie podpowiada, że każdy powinien dbać o samochód firmowy jak o swój własny :) Jednak skoro dzięki monitoringowi udaje się zaoszczędzić pieniądze, to może warto nagradzać za to najlepszych kierowców.

Korzystając z okazji, chcę życzyć wszystkim kierowcom zawsze bezpiecznego pokonywania tras. Szerokiej drogi!